ZAKOPANE. Blisko 100 osób przyszło spotkać się z burmistrzem. Na początku zostały przedstawione plany działania oraz budżet, a później zaczął się grad pytań do włodarzy miasta.
W piątek 28 lutego burmistrz Zakopanego wraz z zastępcami i częścią radnych udał się na spotkanie z mieszkańcami zakopiańskiej Cyrhli. Spotkanie odbyło się w salce, która za kilka dni przestanie istnieć.- To ostatnie spotkanie w tej salce, bo będzie zburzona - mówił Łukasz Filipowicz, burmistrz Zakopanego.Od poniedziałku 3 marca rozpoczną się prace wyburzeniowe części pomieszczeń Szkoły Podstawowej nr 7 na Cyrhli w Zakopanem. Powodem jest budowa sali gimnastycznej wraz z zapleczem oraz dodatkowych pomieszczeń dla szkoły. W związku z zaplanowanymi pracami dzieci będą miały wolne od środy do piątku, kiedy przewidziane są najcięższe prace rozbiórkowe.
- Będziemy prosić, aby dzieci przez 3 dni miały wolne. Będzie to trzeba nadrobić w okresie letnim. Wiąże się to z kwestiami logicznymi, z hałasem, kurzem itd. - informował burmistrz Zakopanego.
W dalszej części burmistrz przedstawił jak wygląda budżet oraz dlaczego tak długo nie był uchwalony. - Przez 2 miesiące zamiast zająć się przetargami musieliśmy czekać. Chciałem podziękować radnym, którzy głosowali za, bo inaczej dalej byśmy się bujali - mówił Bartłomiej Bryjak, wiceburmistrz Zakopanego, który pokazał screen z głosowania nad budżetem pokazujący którzy radni jak głosowali.
Główne założenia budżetu Zakopanego na 2025 rok, to:
18,3 mln zł na budowę trzech sal gimnastycznych przy szkołach,
3,4 mln zł na budowę żłobka,
15 mln zł na drugi etap rozbudowy oczyszczalni ścieków,
5 mln zł na dokończenie stadionu przy ul. Orkana,
1,5 mln zł na budowę tężni solankowej,
17,2 mln zł na inwestycje drogowe.
Po krótkim wystąpieniu zaczął się grad pytań od mieszkańców. C z drogami, oświetleniem, kanalizacją? Pojawiły się także pytania o plan ogólny dla miasta oraz przystanek. Burmistrzowie starali się na bieżąco odpowiadać na pytania, a na te bardziej szczegółowe będą udzielać odpowiedzi indywidualnie mieszkańcom, od których wyniki kontakty.
- Mamy swoich radnych, ale też chcemy dowiedzieć się bezpośrednio od mieszkańców jakie mają problemy na co dzień i w czym oczekują pomocy - mówił na zakończenie Łukasz Filipowicz dziękując mieszkańcom Cyrhli za przybycie i zapowiadając kolejne spotkania w innych rejonach miasta.
em/r








