05.03.2025, 09:30 | czytano: 8348

Żył jak mnich, nie przywiązywał się do rzeczy, pozostawił dla miasta majątek i niewydane książki. Kim był darczyńca Nowego Targu?

Piotr Grzesik, pozostawił miastu nie tylko majątek, ale także niewydane dzieła.
Siedem mieszkań w atrakcyjnych miejscach Krakowa zostanie sprzedanych, a pieniądze trafią do nowotarskiego budżetu. Kim był Piotr Grzesik - przypomniała radnym jego przyjaciółka, Beata Zalot.
Piotr Grzesik, pisarz, tłumacz, który ostatnie lata życia spędził w Nowym Targu zmarł nagle 7 stycznia 2020 r. Miał 51 lat. Nie posiadał dzieci ani krewnych, którzy mieliby prawo do spadku. Z mocy prawa majątek po nim należy się więc samorządowi miejscowości, w której zamieszkiwał. A, że choć był krakowianinem, to majątek przypadł Nowemu Targowi.
Żył skromnie w wynajmowanym mieszkaniu, nie afiszował się stanem posiadania. Stąd też zaskoczeniem było, że miasto otrzymało w spadku aż siedem mieszkań w dobrej lokalizacji w centrum Krakowa.

W poniedziałek, na marcowym posiedzeniu rady miasta o głos poprosiła Beata Zalot, przyjaciółka zmarłego, która opiekuje się artystyczną spuścizną Piotra Grzesika. Niedługo po jego śmierci, zwróciła się do nowotarskiego burmistrza, który prosił, by poczekać, aż sprawy sądowe się zakończą. Miasto ufundowało artyście nagrobek.

Muzyka wpisana w życie


- Znaliśmy się od czasów studiów na UJ. Piotr pozostawił po sobie kilka książek wydanych - "Na przedmieściach" czy "Karmasutra, księga nieurodzaju". Tworzył też muzykę i komponował według oryginalnej metody losowania dźwięków. Prawie 30 lat tworzył ogniwa złożone z kilkudziesięciu dźwięków, a każdy przypisany był na jeden dzień jego życia. Codziennie na flecie wygrywał tę atonalna muzykę. Przed śmiercią było to nagrane w studio przez Macieja Mikulskiego. Metoda zainspirowała też naukowców. To jedyny przykład, by tak ściśle związać ją ze swoim życiem - wspomina Beata Zalot.
Tłumaczył m in "Wichrowe wzgórza". Pozostały rzeczy niewydane. Był erudytą - pasjonowało między innymi go religioznawstwo, filozofia czy teoria muzyki.

Sklepy bławatne jak u Schultza


Piotr Grzesik był też tłumaczem, znał kilka języków, codziennie czytał w innym. Nigdy nie pracował na etacie, żył bardzo skromnie jak mnich poświęcając się sztuce. Po śmierci dziadków sprzedał dom i ogród na krakowskim Ruczaju i kupił za to siedem mieszkań. Majątek spływał na konto, ale tych pieniędzy nie wydawał.
- To, że został tu pochowany było jego decyzją. Bardzo pokochał miasto, zachwycał się nim. Pokochał rzeczy, których my zauważamy. Kiedyś przyszedł do mnie zachwycony, że znalazł sklepy bławatne takie same jak u Schultza. A to był sklep Borzęckiego w Rynku. Te rzeczy zostały spisane w książce "Nowy Targ, na choince świat". To 52 historie na każdy tydzień roku, opisywał konkretne osoby, które się tam odnajdą. Podobnie w "Karmagram". Te książki są u mnie, trzeba je wydać.

Chciał założyć fundację wspierania młodych artystów, ale tego planu nie zdążył zrealizować.

Nie przypuszczałam, że tak szybko będę musiała działać...


- Moja prośba, by pamiętać o Piotrze, znaleźć miejsce, gdzie te rzeczy przetrwają, wydać książki. Miasto ma prawo do wszystkich publikacji z wyjątkiem tłumaczenia "Wichrowych Wzgórz". Mam rękopisy, nuty rzeczy, co do których zobowiązałam się, że się nimi zajmę. Nasza cicha umowa była taka, że kto pierwszy zostanie zajmie się twórczością drugiego. Nie przypuszczałam, że tak szybko będę musiała działać...

Do sprawy krótko odniósł się wiceburmistrz Krzysztof Trochimiuk.
- Zapraszam na spotkanie, gdzie omówimy ramy współpracy, zbudujemy dalsze etapy działania. Jestem pod wrażeniem, mieliśmy do czynienia z osobą wyjątkową - dodał.
Józef Figura
Może Cię zainteresować
zobacz także
komentarze
Aldona06.03.2025, 19:37
To powinna być założona fundacja dla zdolnych artystów
Sw Anny06.03.2025, 10:43
Pani Grażyno Mikołajska- po co te nerwy? Pawcio prawdę napisał. Piotr (którego miałem okazję poznać za życia - tak jak i osobę o danych z Pani nicka;) nie darował miastu swego mienia. Gdybym ja za życia, nie mając bliskich i mając mieszkanie, zapisał je zamiast na powiedzmy kolegę,koleżankę,czy dom dziecka, lecz na Miasto Nowy Targ, to jak najbardziej rozumiałbym określenie mojej osoby jako "darczyńca". Ale jak ja za życia nie myślałem o takich rzeczach jak spadki(co tez jest zrozumiale), to po mej śmierci mój majątek zwyczajnie przejmuje uprawniony do tego podmiot. Całe zamieszanie wynikło z niefortunnych wypowiedzi części radnych i mediów, które ślepo owe argumenty przytoczyły. I ja nie odbieram nikomu czci, czy też nie szkaluje czyjegoś imienia. Ale fakt jest faktem, a nie grą słów. Miłego popołudnia w tym pięknym dniu dla Pani i nowotarzan
sawuarek i wiwarek06.03.2025, 09:36
Panie Wojtku, "jad" to jest silnie toksyczna wydzielina u niektórych zwierząt. Słowa mają swoje definicje i tych definicji należy się trzymać.
Pani Grażyno, dzielenie włosa na czworo? Idiotyczny komentarz? Chociażby z prawnego punktu widzenia jest to niesłychanie ciekawa sprawa.
Wanda06.03.2025, 05:02
Co za hipokryzja,żył jak mnich a siedem mieszkań miał
to jest bardzo ciekawa historia05.03.2025, 22:13
Kamyk ma rację, jeśli chciał fundację założyć dla młodych artystów to też nie wiem nad czym się zastanawiać a może te mieszkania powinny być przeznaczone właśnie dla młodych artystów, studentów wybitnych. Życie w Krakowie jest bardzo drogie, wynajem też, nie każdego z młodych stać dziś na studiowanie w tym czy innym mieście....
Niedowiarek05.03.2025, 21:29
Aż się wierzyć nie chce, że żadnej rodziny nie miał?!?!
Kamyk05.03.2025, 20:00
No to jak chciał fundować młodych artystów, to chyba już wiadomo, na co powinny pójść jego pieniądze - ?
babcia05.03.2025, 19:51
Msze Święte Gregoriańskie zamówić za duszę śp pamięci Piotra
Stasiu Obrochta05.03.2025, 19:04
Chwała redaktorce Beacie za to, że zajmuje się tak ujmującym tematem.
Zmarły był gościem, ale red. Beata też gościówa!
wojtek05.03.2025, 15:41
ile jadu w tych komentarzach żal d..pe ściska że nie wy dostaliście trzeba tylko upamiętnić tego zaj.... i tyleego gościa
Grażyna Mikołajska05.03.2025, 14:28
Q Pawcio. Jesteś żałosny. Zamilcz lepiej.Nie czepiaj się słówek. Miasto otrzymało po jego śmierci majątek, wiec jest w pewnym sensie obdarowane i śp. Piotrowi Grzesik należy się uhonorowanie i zamilcz nad grobem . Po co dzielisz włos na czworo? Po co ten idiotyczny komentarz ? Ludzie potrafią być podli
Sportek05.03.2025, 12:19
To teraz wydadzą za niego haha. I jeszcze się przy tym pobiją
Rych05.03.2025, 11:56
Dokładnie jak piszę Pawcio@ on nic Nowemu Targowi nie przepisał. Dziw że duża część ludzi/mediów a nawet radnych, odbiera to w ten sposób.
Pawcio05.03.2025, 10:51
Ludzie kochani, jaki darczyńca? Czy on przepisał to w testamencie? Po prostu zbiegiem okoliczności przypadł majątek miastu więc "darczyńca" to słowo kompletnie nie na miejscu. No i co do pomysłów Tokarza i innych żeby uhonorować ten "dar" jakimiś zakupami książek do bibliotek czy inne tego typu historie w podziękowaniu - to już nie ogarniam:) To trochę tak jakby wychwalać wędrownego kupca za to że zgubił pod urzędem miasta sakiewkę ze zlotem i nigdy się nie odnalazł :)
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl