16.03.2025, 18:27 | czytano: 11017

Morsy żegnają zimę. I już umawiają się na nowy sezon - byle do listopada! (film, zdjęcia)

Foczki i Morsy żegnają zimę w Czarnym Dunajcu. Zdj. Józef Figura
Przyjechali z różnych zakątków Polski. Niektórzy przemierzyli setki kilometrów tylko po to, by na dziesięć minut zanurzyć się w lodowatym nurcie Czarnego Dunajca. Ale wszyscy bez wyjątku podkreślają: warto było!
Przy dawnym kolejowym moście w Podczerwonem w ostatnią niedzielę kalendarzowej zimy zaroiło się od morsów. Przyjechali z całej Polski - od Warmii i Mazur po Dolny Śląsk. Nie zabrakło także miejscowych Foczek i Morsów z klubów korzystających z ulubionych miejsc w Szczawnicy, Kluszkowcach, Jurgowie i Podczerwonem.
Morsowanie okazuje się coraz popularniejszym sposobem na spędzanie czasu i łapanie endorfin dających nie tylko doskonałe samopoczucie, ale i wpływających na zdrowie. Mimo przejmującego zimna - jak zapewniają - nikt na katar narzekać nie będzie.

Kasia i Ania przejechały niemal 700 km z Barczewa niedaleko Olsztyna. - Każdy musi spróbować, by przekonać się, że ludzie, którzy tu przyjeżdżają są megafantastyczni i szaleni. Wszyscy traktują się jak wielka rodzina. Panuje niesamowity klimat, którego nie znają ci, którzy nie wchodzą do zimnej wody - przekonuje Kasia.

Waldek z Brzeska wykorzystuje każdą wolną chwilę, by przyjechać do Szczawnicy i z pienińskimi morsami wykąpać się w Dunajcu na Zaskalniku. I robi to od czterech lat. - Polecam wszystkim! - podsumowuje po kąpieli w lodowatej wodzie.

Kasia z Wodzisławia morsuje od trzech lat. - Tu jest górska rzeka, woda zimniejsza, ale to lepiej. I na pewno przyjedziemy następnym razem za rok - przekonuje.

To pierwszy zlot morsów w Podczerwonem. - Promujemy zdrowy tryb życia i zamaczanie kilkunastominutowe w wodzie. Przyjechały morsy z całej Polski - Olsztyna, Żywca, Jasła, Kielecczyzny, są też Słowacy oraz Ukrainy, jest więc międzynarodowo - podkreśla Zofia Hyrczyk z Klubu Morsa Pieniny, a wtóruje jej Katarzyna Rodak z Podhalańskich Foczek i Morsów, organizatorki niedzielnej imprezy.
Choć wszyscy cieszą się z nadchodzącej wiosny, pozostaje nuta żalu za zimą. Następny zlot na Podhalu dopiero 16 listopada w Jurgowie.

A jak gorąca może być atmosfera w lodowatej wodzie przekonajcie się sami oglądając nasz krótki film.

Józef Figura

Może Cię zainteresować
komentarze
Morświn ze Slovenska17.03.2025, 10:10
W Jurgowie niby czysta woda, a ostatnio taki syf w rzece płynął, że hej. Mnóstwo żółtej piany i nieprzyjemny zapach pojawia się tam regularnie. Nie mówiąc o śmieciach na brzegu. Ja bym się bardzo bał wchodzić do tak syfnej wody. Nie wiadomo co i skąd to leci?
kloss17.03.2025, 09:06
Super kąpiel w ściekach od Witowa piękna reklama miasta Czarny Dunajec.
Ja16.03.2025, 20:53
Za dzieciaka lata 70 chodziliśmy non stop nad Dunajec kąpać się ale wtedy woda była bardzo czysta dziś bałbym się wchodzić ze względu na zanieczyszczenie .
obserwatorIV16.03.2025, 18:38
Pupa super, ekstraklasa.
hela16.03.2025, 18:37
Woda zimna ale brudna, bardzo zanieczyszczona, podziwiam za odwagę
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl