W Parku Miejskim w Zakopanem trwa demontaż iluminacji, które cieszyły oczy turystów, ale też stały się kością niezgody wśród lokalnej społeczności w związku z zamknięciem ponad połowy powierzchni parku. Czas na demontaż przywrócenie terenu do poprzedniego stanu firma wynajmująca teren ma do końca marca.
W Parku Miejskim im. marszałka Józefa Piłsudskiego trwa demontaż świątecznych iluminacji. Park Miliona Świateł inspirowany bajkowymi motywami Alicji w krainie czarów znika w ekspresowym tempie. W ubiegłym tygodniu ekipa demontująca scenerię zebrała dekoracje przygotowała do wywozu. Obecnie został już tylko płot okalający par i kontener, w którym mieściły się kasy.Park, pomimo, iż cieszył się dużym zainteresowaniem wśród turystów i młodszych mieszkańców Zakopanego stał się problematyczny dla wielu osób. Powodem było zamknięcie możliwości korzystania z infrastruktury parkowej. Jak podkreślał burmistrz Zakopanego - Łukasz Filipowicz, parkowe alejki nie były zimą nigdy utrzymywane, przez co także udostępniane. Mimo to, park zawsze pozostawał otwarty, przez co zarówno turyści, jak i miejscowi mieli miejsca spacerowe i ławeczki, na których mogli odpoczywać. Ogrodzenie terenu oraz wprowadzenie opłat za wejście na teren ponad połowy Parku Miejskiego, gdzie zainstalowano iluminacje wywołało oburzenie części mieszkańców i radnych.Od ponad tygodnia trwa demontaż iluminacji. W parku zostało już niemal tylko ogrodzenie okalające wydzierżawiony teren oraz kontener, którym znajdowały się kasy biletowe. Firma, która wydzierżawiła teren na okres zimy od Miejskiego Ośrodka Kultury i Sportu zarządzającego parkiem ma czas do końca marca na demontaż instalacji i przywrócenie terenu do stanu sprzed dzierżawy.
e/r








