Można było się spodziewać, że popularny dyskont przy ruchliwej drodze oznaczać będzie komunikacyjne problemy. Tym bardziej, jeśli wykonawca nie wywiązuje się z zobowiązań.
Skawa. Do tutejszej Biedronki trzeba zjechać z drogi krajowej na wąską, połataną drogę. Miał tu być zapewniony bezpieczny dojazd, jednak zamiast tego, inwestor poszerzył nielegalnie gminną drogę i udaje, że wszystko jest jak należy.Jak się okazuje, urzędnicy starostwa wydając pozwolenie na budowę Biedronki zaznaczyli, że opracowanie dostępności komunikacyjnej będzie musiało zostać przygotowane w osobnej dokumentacji. Niestety, nikt tego nie zrobił. Co więcej, w międzyczasie zmienił się inwestor - firma, która budowała dyskont, po zakończeniu inwestycji sprzedała go innej spółce.
- Moje staranie w stosunku do spółki pozostają bez echa. Pisałem kilkakrotnie do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, ale oni uważają, że skoro wydano techniczne warunki zjazdu na drogę gminną, to niech sobie gmina sama z tym radzi - tłumaczył wójt podczas czwartkowej sesji rady gminy.
Ostatecznie, Tomasz Rajca złożył zawiadomienie do PINB o nielegalnej budowie - czyli poszerzeniu 3 metrowej drogi do 6 metrów.
fi/


