Podana wczoraj przez Telewizje Republika informacja, że Edward Siarka zasłabł krótko po nałożeniu na niego kary przez marszałka Sejmu okazała się nieprawdziwa. Sam parlamentarzysta podkreśla, że nie było go nawet wtedy na sali sejmowej.
Dziennikarze skontaktowali się z pochodzącym z Orawy posłem, który potwierdza, że przeszedł zabieg w szpitalu, ale jego stan zdrowia nie ma nic wspólnego z incydentem w Sejmie, kiedy to doszło do awantury parlamentarzystów z Romanem Giertychem. Edward Siarka w rozmowie z "Faktem" dodał, ze nie zamierza prostować dodatkowo informacji podanej przez Republikę i jej redaktora naczelnego. s/




