13.05.2025, 18:29 | czytano: 2836

Trwa modernizacja drogi do Morskiego Oka. Na start odcinek 300 metrów (zdjęcia)

Zdj. Marcin Szkodziński
Rozpoczął się remont krótkiego, ale kluczowego fragmentu drogi prowadzącej do Morskiego Oka. Mimo wyraźnego zakazu, wielu odwiedzających nadal próbuje pokonać zamknięty odcinek, stwarzając zagrożenie i opóźniając roboty.
W poniedziałek, 12 maja, na odcinku drogi powyżej Wodogrzmotów Mickiewicza ruszyły prace remontowe. Firma budowlana sfrezowała starą nawierzchnię, a dzień później - 13. maja - położono pierwszą warstwę asfaltu. Na środę zaplanowano wykończenie drogi warstwą ścieralną, a cały etap ma zakończyć się w piątek, gdy utwardzone zostaną pobocza.
W związku z remontem na miejscu ustawiono oznakowanie informujące o zamknięciu trasy i zakazie ruchu pieszych. Niestety, wielu turystów ignoruje ten zakaz i porusza się poboczami, co znacząco utrudnia przebieg prac.

Wicestarosta tatrzański, Wawrzyniec Bystrzycki, poinformował, że ten etap obejmuje około 300 metrów nawierzchni, a w kolejnych tygodniach planowana jest modernizacja znacznie dłuższego odcinka - ponad 2 kilometrów. Zaznaczył, że całość prowadzona będzie tą samą technologią, a celem jest odnowienie prawie całej drogi do szlabanu na Palenicy Białczańskiej.

Do czasu zakończenia prac apeluje się do turystów o respektowanie zakazu i wyrozumiałość - to krótki etap, który znacząco wpłynie na komfort i bezpieczeństwo poruszania się po jednej z najbardziej popularnych tras w Tatrach.

em/r
Może Cię zainteresować
komentarze
swój14.05.2025, 08:43
Teram mandatów nie ma kto wypisać, ale za podświetlenie krzyża na Giewoncie w rocznicę śmierci Papieża, bez skrupułów wypisali....banda ignorantów.
zły13.05.2025, 21:29
@Anka.Zapomnij o elektrykach. Nie wypali bo już nie wypaliło(taniej helikopterem,ekologiczniej gdyby można). Wymysł ,,zielonych,, którzy obstawiają gonitwy koni w Warszawie(rzeź koni, o tym cisza). Koniki ciągnące fasiągi dla leni nie będą się potykały na nowej drodze, nie będzie w fasiągu trzęsło jak (o zgrozo)do tej pory.
Przyrodnik13.05.2025, 20:57
Jakby TPN chciał ochrony przyrody to by zwinął asfalt i nie ułatwiał ludziom wstępu do parku. A tak wiadomo, że są pazerni na kasę. Wstyd panowie. To już nie parkowcy, ino politycy. Wstyd i hańba po trzykroć.
Anka13.05.2025, 19:39
Będzie się po tym pięknym asfalcie lepiej jeździło tym wspaniałym i jedynie słusznym niemieckim busom elektrycznym.
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl