23.05.2025, 19:22 | czytano: 1962

Znaki są, remontu brak. Część kierowców ignoruje nowe zasady ruchu na ul. Sienkiewicza w Zakopanem (zdjęcia)

Zdj. Marcin Szkodziński
Na ul. Sienkiewicza w Zakopanem pojawiły się znaki informujące o rozpoczęciu prac drogowych i wprowadzeniu ruchu jednokierunkowego. Problem w tym, że choć oznakowanie już stoi, to pracowników i sprzętu wciąż nie widać. Część kierowców traci cierpliwość i jeździ pod prąd.
Od kilku dni mieszkańcy Zakopanego i turyści poruszający się ul. Sienkiewicza przecierają oczy ze zdumienia. Na całej długości ulicy ustawiono znaki informujące o wprowadzeniu ruchu jednokierunkowego oraz rozpoczynających się pracach drogowych. Oddzielono również pasy jezdni, co wyraźnie sugeruje przygotowanie do remontu. Problem w tym, że mimo upływu czasu, nie pojawiła się żadna ekipa budowlana, a nawierzchnia drogi pozostaje nietknięta.
Brak widocznych działań budowlanych rodzi frustrację wśród kierowców. - To jakiś absurd. Ustawili znaki, jakby za chwilę mieli tu kopać, ale nikt nic nie robi. Ruch jest utrudniony, a do tego niektórzy jeżdżą pod prąd, bo uważają, że to tylko "straszak?" - komentuje Łukasz, kierowca z Zakopanego.

Zamknięcie jednej nitki drogi i brak widocznych postępów doprowadziły do niebezpiecznych sytuacji. Część kierowców ignoruje nowe zasady ruchu, twierdząc, że nie będą respektować oznakowania wprowadzonego "na wyrost".

e/s
Może Cię zainteresować
komentarze
Ruska łonuca24.05.2025, 08:41
Wypisać mandat drogowcom o nieuzasadnione zamknięcie pasa drogowego....
Heniek Sienk23.05.2025, 22:26
W Polsce tak już jest, że najpierw zamyka się pas (na drogach szybkiego ruchu powoduje gigantyczne korki), a po jakimś czasie pojawia się ekipa remontowa. Tak jakby nie można było ustawić oznakowania nocą a na drugi, najdalej trzeci dzień od rana zacząć prace remontowe.Tu na Sienkiewicza sytuacja "książkowa" - droga z ograniczeniami jest, ale mamy piątek więc przez weekend nikt z ekipy remontowej tam nie zajrzy. Ale żeby termin rozpoczęcia robót zgadzał się z papierami, to trzeba było jakąś improwizację stworzyć "na już". No chyba że zdarzy się cud i zaczną w sobotę.
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl