30.05.2025, 08:10 | czytano: 3211

„Sam zabierał turystów z przystanku”. Awantura na sesji Rady Miasta - poszło o taksówkę i krótkie spodenki

Grzegorz Jóźkiewicz i Wojciech Tatar / zdj. Marcin Szkodziński
ZAKOPANE. W czasie gorącej sesji Rady Miasta doszło do otwartego starcia między radnymi. Przewodniczący Grzegorz Jóźkiewicz zarzucił radnemu Wojciechowi Tatarowi, że łamie przepisy, zabierając klientów z przystanków autobusowych. Tatar przyznał się przeprosił, ale... odpowiedział równie ostro.
Podczas dyskusji o problemach z nieuczciwymi przewoźnikami i planowanymi maksymalnymi stawkami za kursy, przewodniczący rady Grzegorz Jóźkiewicz powiedział, że zna jedną czarną owcę w tym środowisku. Wskazał na radnego Wojciecha Tatara
- W każdym środowisku są czarne owce. Ja znam jedną czarną owcę wśród taksówkarzy. To pan Tatar. Przez 10 lat krzyczał z tej mównicy, że inni łamią przepisy, a sam zabierał gości z przystanków autobusowych, co jest kategorycznie zabronione - mówił przewodniczący Jóźkiewicz.

Według Grzegorza Jóźkiewicza, radny miał podjeżdżać pod przystanki i przejmować grupy turystów, którzy planowali jechać komunikacją publiczną - m.in. w kierunku Kuźnic.

"Tak, zrobiłem to. Biję się w pierś"

Radny Wojciech Tatar nie tylko nie zaprzeczył, ale... przyznał się publicznie. - Tak, zrobiłem to. Biję się w pierś. Ale nie złapała mnie straż miejska, nie złapała mnie policja, tylko pan przewodniczący. To na tym polega, że jak ktoś podniesie rękę przed przystankiem, to się zatrzymuję i pytam. Pani powiedziała, że za 15 minut odjeżdża jej kolejka z Kuźnic - tłumaczył powody swojego zachowania radny.

Tatar tłumaczył się, że to reakcja na potrzeby turystów, nie chęć łamania prawa. Ale jego dalsza wypowiedź zmieniła ton sesji.
"Przewodniczący robił płot bez kasku"

W odpowiedzi na zarzuty, Tatar uderzył w Jóźkiewicza personalnie.- Dostałem telefon od przewodniczącego. Pomyślałem, że może na kawę zaprosi? A pan przewodniczący robił płot sąsiadowi, w krótkich spodenkach, adidasach i bez kasku. Mam mówić dalej?

Tym samym radny zasugerował, że również przewodniczący łamie przepisy - tym razem BHP. Padły także zarzuty o nepotyzm.

em/s
Może Cię zainteresować
komentarze
Zośka01.06.2025, 05:39
Poziom tych radnych to już nawet nie mul i wodorosty. Ja to nie wiedziałam ze przestrzegac prawa trzeba tylko jak policja patrzy!
miasteczkowy30.05.2025, 10:51
Poziom "elity". I jeszcze ktoś się dziwi że cepry "wożą" się po góralach.
Zamienili gumofilce na lakierki ale słomy nie wyjęli.
jam to30.05.2025, 09:31
Ale dziecinada. Od samego czytania czuję zażenowanie, a główni bohaterowie zapewne nie. Ale cóż, przykład biorą z tych z Warszawy.
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl