Wczoraj ratownicy TOPR wzywani byli na pomoc kilkakrotnie. Zorganizowano trzy akcje ratunkowe. W jednym zdarzeniu na ratunek było za późno.
Tuż przed południem do centrali TOPR dotarło zgłoszenie za pośrednictwem numeru alarmowego 112. Ratownik dyżurny nie był w stanie porozumieć się z wzywającym pomocy. Z relacji dyspozytora CPR wynikało, że turysta prawdopodobnie szedł z Kondratowej na Giewont, znalazł się na żółtym szlaku - wyczerpany, wyziębiony. Z centrali wyruszyły dwa zespoły ratowników. Jeden do doliny Kondratowej oraz drugi do doliny Małej Łąki - z zadaniem przeszukania szlaków w rejonie przełęczy Kondrackiej, Kopy Kondrackiej oraz Giewontu. Dodatkowo do doliny Kondratowej wyjechał kolejny zespół z dronem w celu podjęcia poszukiwań w rejonie Kopy Kondrackiej. W trakcie tych działań do centrali dotarło kolejne zgłoszenie za pomocą CPR od czterech turystek, które utknęły pod przełęczą Krzyżne.
Dwójka ratowników natrafiła na szlaku pomiędzy przełęczą i Kopą Kondracką na lekko ubranego (w strój biegowy) mężczyznę, bez oznak życia. Ratownicy natychmiast przystąpili do resuscytacji a z centrali na miejsce wyruszyli kolejni w celu wsparcia działań na Kopie Kondrackiej oraz wyprawa po turystki na Krzyżne.
Kolejne wezwanie pomocy przyszło od dwójki turystów, którzy zeszli ze znakowanego szlaku podchodząc na Zawrat i utknęli w trudno dostępnym terenie w masywie Małego Koziego Wierchu.
W działaniach na Kopie Kondrackiej wzięło udział 24 ratowników oraz dron transportowy za pomocą którego przeniesiono ok. 180 kg ładunków sprzętu niezbędnego do ogrzewania, resuscytacji oraz transportu poszkodowanego. Na miejscu został zorganizowany punkt cieplny w namiocie, w którym podjęto zaawansowane zabiegi medyczne i przygotowano poszkodowanego do ewakuacji.
Dron transportowy dowozi niezbędny sprzęt na Kopę Kondracką
Nocą - do schroniska w Pięciu Stawach sprowadzono turystki z przełęczy Krzyżne, a godzinę później, około 23. dotarła tam wyprawa z ratowanymi z Małego Koziego Wierchu gdzie dojście i ewakuacja wymagały użycia technik linowych.
"We wszystkie wczorajsze działania zaangażowanych było łącznie 33 ratowników TOPR oraz załoga śmigłowca LPR. Ostatni ratownicy wrócili do centrali przed pierwszą w nocy." - podsumowują ratownicy i przypominają: - podejmowanie wycieczek w wyższe partie Tatr w złych warunkach pogodowych może oznaczać długie oczekiwanie na pomoc jeśli dojdzie do wypadku. Wiatr, opad deszczu i deszczu ze śniegiem potrafią bardzo szybko doprowadzić do wychłodzenia organizmu i w konsekwencji do hipotermii jak miało to miejsce na Kopie Kondrackiej. Sprawdzając prognozy pogody warto zwrócić uwagę na temperaturę odczuwalną, która może się znacznie różnić od prognozowanej temperatury powietrza.
Transport turysty w noszach w trakcie resuscytacji.
TOPR, opr. s/




nie pod każdą, tylko bezmyślną a to różnica.