30.05.2025, 14:51 | czytano: 3964

Seria wypraw ratunkowych w Tatrach. Jednego z turystów nie udało się uratować (filmy z akcji ratunkowych)

zdj. TOPR
Wczoraj ratownicy TOPR wzywani byli na pomoc kilkakrotnie. Zorganizowano trzy akcje ratunkowe. W jednym zdarzeniu na ratunek było za późno.
Tuż przed południem do centrali TOPR dotarło zgłoszenie za pośrednictwem numeru alarmowego 112. Ratownik dyżurny nie był w stanie porozumieć się z wzywającym pomocy. Z relacji dyspozytora CPR wynikało, że turysta prawdopodobnie szedł z Kondratowej na Giewont, znalazł się na żółtym szlaku - wyczerpany, wyziębiony.
Z centrali wyruszyły dwa zespoły ratowników. Jeden do doliny Kondratowej oraz drugi do doliny Małej Łąki - z zadaniem przeszukania szlaków w rejonie przełęczy Kondrackiej, Kopy Kondrackiej oraz Giewontu. Dodatkowo do doliny Kondratowej wyjechał kolejny zespół z dronem w celu podjęcia poszukiwań w rejonie Kopy Kondrackiej.

W trakcie tych działań do centrali dotarło kolejne zgłoszenie za pomocą CPR od czterech turystek, które utknęły pod przełęczą Krzyżne.

Dwójka ratowników natrafiła na szlaku pomiędzy przełęczą i Kopą Kondracką na lekko ubranego (w strój biegowy) mężczyznę, bez oznak życia. Ratownicy natychmiast przystąpili do resuscytacji a z centrali na miejsce wyruszyli kolejni w celu wsparcia działań na Kopie Kondrackiej oraz wyprawa po turystki na Krzyżne.

Kolejne wezwanie pomocy przyszło od dwójki turystów, którzy zeszli ze znakowanego szlaku podchodząc na Zawrat i utknęli w trudno dostępnym terenie w masywie Małego Koziego Wierchu.

W działaniach na Kopie Kondrackiej wzięło udział 24 ratowników oraz dron transportowy za pomocą którego przeniesiono ok. 180 kg ładunków sprzętu niezbędnego do ogrzewania, resuscytacji oraz transportu poszkodowanego. Na miejscu został zorganizowany punkt cieplny w namiocie, w którym podjęto zaawansowane zabiegi medyczne i przygotowano poszkodowanego do ewakuacji.

Dron transportowy dowozi niezbędny sprzęt na Kopę Kondracką

W nadal fatalnych warunkach pogodowych rozpoczęto transport w noszach cały czas wykonując zabiegi resuscytacyjne przy pomocy urządzenia do kompresji klatki piersiowej i respiratora. Po dotarciu na Polanę Kondratową dalszy transport odbywał się karetką terenową TOPR na lądowisko przy szpitalu w Zakopanem skąd został przejęty przez załogę śmigłowca LPR. Niestety pomimo zaangażowania ratowników i lekarzy mężczyzny nie udało się uratować. Wyprawę zakończono po godz. 20.

Nocą - do schroniska w Pięciu Stawach sprowadzono turystki z przełęczy Krzyżne, a godzinę później, około 23. dotarła tam wyprawa z ratowanymi z Małego Koziego Wierchu gdzie dojście i ewakuacja wymagały użycia technik linowych.

"We wszystkie wczorajsze działania zaangażowanych było łącznie 33 ratowników TOPR oraz załoga śmigłowca LPR. Ostatni ratownicy wrócili do centrali przed pierwszą w nocy." - podsumowują ratownicy i przypominają: - podejmowanie wycieczek w wyższe partie Tatr w złych warunkach pogodowych może oznaczać długie oczekiwanie na pomoc jeśli dojdzie do wypadku. Wiatr, opad deszczu i deszczu ze śniegiem potrafią bardzo szybko doprowadzić do wychłodzenia organizmu i w konsekwencji do hipotermii jak miało to miejsce na Kopie Kondrackiej. Sprawdzając prognozy pogody warto zwrócić uwagę na temperaturę odczuwalną, która może się znacznie różnić od prognozowanej temperatury powietrza.

Transport turysty w noszach w trakcie resuscytacji.



TOPR, opr. s/
Może Cię zainteresować
komentarze
mn02.06.2025, 14:36
@lb:
nie pod każdą, tylko bezmyślną a to różnica.
zły30.05.2025, 23:40
Gdy by nie takie ,,***,, to ratownicy by byli na bezrobociu.Mieli by czas dla rodziny,siebie.WIELKI SZACUN RATOWNICY!
lb30.05.2025, 16:15
@mn - to proszę działać. 100 tysięcy głosów uzbierać albo prosić "swojego" posła. bo samo chcenie to nie powód, żeby pod każdą śmiercią w górach wypisywać te pomysły...
Kinga30.05.2025, 16:13
Wielkie brawa dla ratowników. Co by ci ludzie bez nich zrobili. Dużo szczęścia i pomyślności dla ratowników.
mn30.05.2025, 15:40
Jestem jak najbardziej za wprowadzeniem opłat za akcje ratunkowe w polskich
Tatrach, jeśli jeden bezmózg z drugim nie ma wykupionego ubezpieczenia!
Szerp30.05.2025, 15:35
Po co to wszystko zostawić w Tatrach jak to robi się w Himalajach
Wr30.05.2025, 15:31
Narażają dwoje życie by ratować innych. Szacunek!
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl