16.06.2025, 16:23 | czytano: 3218

Tragiczny weekend w Tatrach. Zginęły trzy osoby

zdj. TOPR
Miniony weekend był wyjątkowo intensywny dla ratowników TOPR. Zorganizowano 15 akcji ratunkowych, udzielając pomocy 20 osobom. Nie wszystkich udało się uratować. Dodatkowo w słowackich Tatrach zginęło dwóch polskich turystów.
W sobotnie południe doszło do nagłego zatrzymania krążenia u mężczyzny nad Morskim Okiem. Na miejsce udał się dyżurujący w schronisku ratownik - lekarz, ale mimo bardzo szybkiego udzielenia pierwszej pomocy i transportu śmigłowcem do szpitala mężczyzny nie udało się uratować.
Śmigłowiec pomógł w tym dniu również turystce, która w wyniku upadku na grani Ornaku doznała obrażeń głowy.
W godzinach popołudniowych dotarło zgłoszenie o nieprzytomnej osobie na polanie w okolicy Doliny Białego. Turystkę przetransportowano do szpitala. Okazało się, że w okolicy może znajdować się 4 jej znajomych, dlatego wspólnie z Policją zorganizowano poszukiwania. Ratownicy przeszukali rejon Dolin Białego i Strążyskiej, bez rezultatów. Zaginione osoby zostały odnalezione kilka godzin później w terenie miejskim.

Tego dnia przetransportowano jeszcze kilka osób z Hali Gąsienicowej i Doliny Jaworzynki z drobnymi kontuzjami i zachorowaniami.

W niedzielę ratowników wezwała na pomoc turystka, która zraniła się w nogę pod szczytem Koziego Wierchu. Niemal w tym samym czasie zadzwonił mężczyzna, który wyniku poślizgnięcia na stromym śniegu spadł żlebem z Koziej Przełęczy w kierunku Koziej Dolinki, doznając przy tym licznych potłuczeń.

Kilka minut później kolejne zgłoszenie o kontuzji stawu skokowego u turystki pod Kondracką Przełęczą. Na miejsce wysłano 7 ratowników, którzy po zaopatrzeniu znieśli turystkę na Halę Kondratową. W trakcie ich działania do centrali dotarła informacja o ataku padaczki w tym samym rejonie. Część znoszących ratowaną udała się w to miejsce. Po udzieleniu pierwszej pomocy, ze względu na poważny stan ratowanego podjęto decyzję o transporcie śmigłowcem do szpitala.

Tego dnia nadeszły jeszcze trzy kolejne zgłoszenia: kontuzja stawu skokowego pod Szpiglasową Przełęczą, upadek i potłuczenia w Żlebie Kulczyńskiego oraz kilku metrowy upadek do żlebu na szlaku z Morskiego Oka na Świstówkę Roztocką.
Wieczorem na prośbę HZS prowadzono poszukiwania dronem polskiej turystki, która spadła stromym żlebem w rejonie Pośredniego Wierszyka.

W słowackich Tatrach doszło do tragedii. Zginęło dwóch polskich turystów. Jeden spadł z Jagnięcego Szczytu i poniósł śmierć na miejscu. Ciało drugiego odnaleziono w masywie Gerlacha. Mężczyzny szukano od trzech dni.

s/
Może Cię zainteresować
zobacz także
komentarze
lol17.06.2025, 12:59
z całym szacunkiem do osiągnięć, wiedzy i umiejętności Pani Krystyny P. ale czy wiek 79 lat to dobry wiek na chodzenie po wysokich górach ? gdzie nawet młodzi nie dają rady ???
Ptosek17.06.2025, 07:56
Lb,.nadchodzi moment aby powiedzieć sobie dość, gór nigdy nikt nie zdobędzie na maxa, góry zawsze mają ostatnie zdanie, natury nie pokonasz, tytaj znowu natura wygrała,pokonała malutkiego człowieka
lb16.06.2025, 21:54
dlaczego ludzie wypowiadacie się na tematy o których nie macie pojęcia????? i to w takich tragicznych okolicznościach????

"Dziś w Tatrach Słowackich, w rejonie Doliny Piarżystej pod Koprowym Szczytem, ratownicy HZS odnaleźli ciało polskiej turystki, której wypadek zgłoszono w niedzielę.
Po przeprowadzeniu identyfikacji okazało się, że jest to Krystyna Palmowska.
W chwili tragedii miała 76 lat i była jedną z żywych legend polskiego himalaizmu.

Największym sukcesem w działalności wysokogórskiej Krystyny Palmowskiej było zdobycie ośmiotysięcznika Broad Peak (8051 m) w 1983 roku ? dokonała tego jako pierwsza kobieta na świecie.
Warto także przypomnieć, że dwa lata później uczestniczyła w pierwszym wejściu kobiecego zespołu na (jej drugi ośmiotysięcznik) Nanga Parbat (8126 m).
Krystyna brała także udział w wielu wysokogórskich wyprawach, między innymi na K2 (8611 m), Gasherbrum II (8035 m) czy Rakaposhi (7788 m). Zimą 1978 roku, wraz z Wandą Rutkiewicz, Ireną Kęsą i Anną Czerwińską dokonały pierwszego kobiecego zimowego przejścia słynnej, północnej ściany Matterhornu (4478 m)."
Exc16.06.2025, 21:04
Profesjonaliści,taternicy,mistrze świata bez pokory do gór i szacunku do własnego życia, ale ważne że Facebook pokazał wyczyny jak się spędziło weekend
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl