30.06.2025, 09:00 | czytano: 3198

Walka z barszczem Sosnowskiego - niczym walka z wiatrakami

Siedliska barszczu Sosnowskiego wciąż można spotkać w Nowym Targu. Zdj. Szymon Pyzowski
Nowotarżanie skarżą się, że trującą roślinę wciąż nietrudno spotkać w mieście. Tymczasem firma zwalczająca chwasty zapowiada drugie podejście.
Tu nie wystarczy zwykłe wyrywanie, zresztą roślina jest niebezpieczna i dotknięcie jej może spowodować rozległe oparzenia. Stąd do usuwania chwastu trzeba zatrudniać specjalistyczne firmy.
W tym roku kolejny raz zajmowała się tym w Nowym Targu firma ze Sławkowa. W maju przeprowadziła ona pierwszy etap zabiegów. Kolejny ma zostać wykonany po 10 lipca. Obejmie on również nowe wykryte stanowiska barszczu.

Roślina rozrasta się także brzegach rzek oraz w rejonie ścieżek rowerowych w rejonie Białego Dunajca. A ponieważ to teren należący do Wód Polskich, miasto nie ma prawa wykonywać tam żadnych zabiegów. Pozostają więc apele...

- W związku z tym wystąpiłem do PGW Wody Polskie o niezwłoczne przeprowadzenie odpowiednich działań zaradczych zmierzających do likwidacji barszczu Sosnowskiego na administrowanym przez nich terenie. Przypominam, że zgodnie z ustawą o gatunkach obcych, przeprowadzenie zadań zaradczych w stosunku do inwazyjnych gatunków obcych, jest obowiązkiem zarządcy nieruchomości i podmiotu władającego nieruchomością - wyjaśniał burmistrz Grzegorz Watycha podczas niedawnej sesji.

Skąd ten chwast?


Barszcz Sosnowskiego to roślina pochodząca z Kaukazu, która została sprowadzona do Polski w latach 50. XX wieku jako pasza dla bydła. Niestety, szybko okazało się, że roślina jest trudna do kontrolowania, a jej kontakt ze skórą jest bardzo niebezpieczny.

Chwast ten wydziela toksyczne związki - furanokumaryny - które w połączeniu z promieniowaniem słonecznym powodują silne oparzenia skóry, pęcherze, a nawet martwicę tkanek. Co gorsza, wystarczy przebywać w jej pobliżu w słoneczny dzień, by narazić się na działanie toksycznych oparów.

Barszcz Sosnowskiego uznawany jest za jeden z najbardziej inwazyjnych i niebezpiecznych gatunków roślin w Polsce. Jego zwalczanie jest trudne i wymaga specjalistycznych działań, a uprawa i rozpowszechnianie są prawnie zakazane. Mimo to roślina wciąż występuje w wielu regionach kraju, szczególnie na nieużytkach, przy drogach i nad rzekami.
fi/
Może Cię zainteresować
zobacz także
komentarze
Grzech01.07.2025, 09:18
Ci którzy je zwalczają czekają aż kwiaty dojrzeją i wydadzą nasiona które następnie ptaki rozniosą po okolicy. Trzeba dbać by pracy nie zabrakło... Natomiast każdy właściciel kawałka wie jak łatwo się tego dziadostwa pozbyć: wystarczy przez kilka kolejnych lat skosić by nie wyrosło wyżej niż 1m a już nie daj Boże puściło kwiaty/nasiona.
F01.07.2025, 07:00
To cholerstwo ostatnio widziałem na Wojska Polskiego koło fit parku przy starej aptece... Jakaś masakra...
autochton30.06.2025, 22:35
@ super wybór:
Bo wpuścić coś jest bardzo łatwo, za to pozbyć się tego czegoś (piszę o rzeczach) to już nie tak łatwo, wręcz niemożliwe jest, 70 lat i nic.
trzeba go umiejętnie wyciać30.06.2025, 13:33
Jak zaczyna kwitnąć trzeba szybko kwiaty zniszczyć i wówczas się już nie rozpleni. Potem to już musztarda po obiedzie . A zaczął kwitnąć nawet na "Górce' koło sanktuarium Matki Boskiej Bolesnej !
dzik30.06.2025, 10:42
Barszcz Sosnowskiego to roślina pochodząca z Kaukazu, która została sprowadzona do Polski w latach 50. XX wieku jako pasza dla bydła. Wszystko się zgadza tylko trzeba dodać zakład doświadczalny będący na naszym terenie testował i zniszczył całą partię lecz pracownica wyniosła sadzonki i posadziła w ogrodzie .Głupota ludzka nie zna granic.
jyndrek30.06.2025, 09:14
Teraz to już późno się tym zajmować, bo barszcz kwitnie i nawet ścięty kwiat dojrzeje i się rozsieje.
Kosić trzeba w połowie maja pierwszy raz. I drugi raz początkiem lipca. Potem jeszcze raz w połowie sierpnia można, ale nie zawsze kwiat zdąży odrosnąć. Tak czy siak trzeci raz warto odwiedzić lokalizacje.
super wybór30.06.2025, 09:07
To już od komuny , walka z wiatrakami , to tak jak walka z emigrantami ?
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl