Jak już informowaliśmy, do dramatycznego wypadku doszło wczoraj na drodze wojewódzkiej w Dębnie.
Trzynastoletni chłopiec przechodził przez przejście dla pieszych przeprowadzając rower. Wracał do domu z boiska. Tu uderzyła w niego toyota prowadzona przez 77-letniego kierowcę. Jak mówią świadkowie kierowca nawet nie hamował, prawdopodobnie nie zauważył przechodzącego nastolatka. Policja otrzymała zgłoszenei o godz. 21.33.Obrażenia chłopca okazały się na tyle poważne, że został wezwany śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. - Na całym odcinku drogi wojewódzkiej w Dębnie jest tylko jedno przejście dla pieszych, w dodatku nie oświetlone - alarmuje Czytelniczka.
I właśnie na tym jedynym, nieoświetlonym przejściu doszło do wypadku. Policja bada okoliczności zdarzenia.
- Ale dlaczego ta droga jest wciąż nieoświetlona? Minął rok czy dwa jak po remoncie postawili nowe, piękne, ale wciąż nieświecące lampy - irytuje się jeden z mieszkańców Dębna.
fi/




