09.07.2025, 12:29 | czytano: 3795

Sabałowe Bajania w deszczu, a one siedzą i się uśmiechają. Nie ma jak w Bukowinie Tatrzańskiej

Zdj. Monika Para-Miśkowiec
Mimo kapryśnej, deszczowej aury, która towarzyszy tegorocznym Sabałowym Bajaniom w Bukowinie Tatrzańskiej, Teresa Buczyńska i Teresa Kurto, artystki i twórczynie ludowe z Torunia, niezmiennie od lat przyjeżdżające do Bukowiny Tatrzańskiej, już od rana zasiadły w swoim namiocie przy Domu Ludowym, gotowe, by dzielić się pasją.
- Takiej atmosfery jak tu, nie ma nigdzie - z entuzjazmem podkreśla Teresa Buczyńska, a jej słowa znajdują potwierdzenie w uśmiechu Teresy Kurto. - Zawsze jesteśmy dobrze przyjęte w Bukowinie, spotykamy życzliwych ludzi, jesteśmy ugoszczone, a poza tym po prostu lubimy folklor - dodaje Teresa Kurto, wskazując na głębokie przywiązanie do tradycji i lokalnej społeczności.
Panie specjalizują się w delikatnej i misternie wykonanej koronce frywolitkowej. Część swoich przepięknych dzieł wyłożyły na stoisko, jednak z powodu wilgoci panującej na zewnątrz, serwetki pozostawiły na razie schowane. Nie przeszkadza im to jednak w dzieleniu się pasją - żartobliwie śmieją się, że pogoda im niestraszna, a ciepła kawa dodatkowo umila czas.



Teresa Buczyńska i Teresa Kurto nie tylko prezentują swoje gotowe prace, ale także chętnie pokazują tajniki sztuki frywolitkowej. Zachęcają odwiedzających do bliższego poznania tego niezwykłego rzemiosła. Ich stoisko, pełne ciepła i autentyczności, będzie dostępne dla gości aż do niedzieli przy Domu Ludowym. To doskonała okazja, by nie tylko podziwiać unikatowe koronki, ale i doświadczyć niezwykłej gościnności i pasji, która definiuje Sabałowe Bajania, niezależnie od pogody.

mp/
Może Cię zainteresować
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl