Niedzielne popołudnie przy starym kościółku w Rabce-Zdroju upływa pod znakiem dawnego rzemiosła. Choć niektórym wydaje się, że w zalewie przemysłowych wyrobów tradycja już zaginęła to rabczański przykład pokazuje, że nie wszystko stracone.
Można nie tylko podpatrzeć, jak tworzy się niezwykłe wyroby z gliny, drewna czy skóry, ale samemu wziąć udział w nietypowych warsztatach. Kto nie zechciałby zasiąść za garncarskim kołem i zanurzyć dłonie w miękkiej glinie, by stworzyć własne dzieło?Dziś to możliwe za sprawą siostrzeńca zmarłego przed 9 laty Edwarda Gacka, który kontynuuje dzieło wydawało się ostatniego rabczańskiego garncarza.Kaletnicze tradycje kontynuuje także Patryk Traczyk pokazując jak wykonać góralską torbę czy pas.
Warto zajrzeć do muzeum mieszczącego się w uroczym, zabytkowym kościółku w Rabce-Zdroju. Oprócz warsztatów garncarstwa, kaletnictwa, są także zajęcia z hafciarstwa, malarstwa na szkle, pasterstwa czy drewnianej zabawki ludowej. Głodni mogą przy okazji skosztować potraw regionalnych, a dla spragnionych góralskiej muzyki przygrywają Robcusie i Robcanie.
- Zapraszamy od razu też na doroczny, tradycyjny Jarmark w Muzeum, który odbędzie się w odpust na św. Marii Magdaleny czyli 22 lipca - zapowiada Wojciech Kusiak, dyrektor Muzeum im. Władysława Orkana.















































