14.07.2025, 15:14 | czytano: 2501

Zakopane zdąży z planem ogólnym, czy inwestycje pod Tatrami zatrzymają się?

Zdj. arch. Podhale24
Plan ogólny - kluczowy dokument planistyczny, który ma zastąpić obecne studium - nie został jeszcze uchwalony, miasto jest na zaawansowanym etapie przygotowań. Umowa z firmą, która ma przygotować dokument, ma zostać podpisana w najbliższym czasie. Niestety jej termin upływa po 30 czerwca 2026 roku. Czy to oznacza wstrzymanie inwestycji budowlanych pod Tatrami? Wiceburmistrz zapewnia, że nawet chwilowa przerwa może znacznie usprawnić formalne procesy.
- Umowa jeszcze nie została podpisana, ale mamy już wybraną firmę, z którą prowadzimy rozmowy. Zostanie ona zawarta na 18 miesięcy - mówi Bartłomiej Bryjak, wiceburmistrz Zakopanego. - Oczywiście naszym celem jest, aby plan ogólny powstał do 30 czerwca 2026 roku, ale nawet jeśli dojdzie do lekkiego opóźnienia, nie musi to oznaczać paraliżu inwestycyjnego.
Miejscowe plany nadal obowiązują

Brak planu ogólnego nie przekreśla całkowicie możliwości budowania w mieście. Tam, gdzie obowiązują miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego, inwestycje będą mogły być nadal realizowane. Problem może się pojawić tylko w rejonach, które nie mają obecnie żadnego planu - np. przy ulicy Kościeliskiej czy wzdłuż zakopianki na wjeździe do miasta.

Co istotne, wszystkie wcześniej wydane decyzje o warunkach zabudowy zachowują swoją ważność - można więc na ich podstawie kontynuować inwestycje.

- Kilkumiesięczne opóźnienie w uchwaleniu planu ogólnego nie spowoduje zastoju. Co więcej, nowe przepisy mogą wręcz przyspieszyć wydawanie pozwoleń budowlanych - tłumaczy wiceburmistrz Bryjak.

Plan ogólny ma uprościć procedury

Jedną z zalet planu ogólnego będzie uproszczenie i przyspieszenie procesów administracyjnych. Obecnie w niektórych przypadkach oczekiwanie na decyzję trwa nawet kilka lat. Władze miasta liczą, że nowy system planowania przyniesie poprawę.

- Finalnie może się okazać, że dzięki temu wszystkie formalności uda się załatwiać sprawniej niż dotychczas - mówi Bartłomiej Bryjak.
Równowaga między czasem a jakością

Miasto deklaruje, że nie będzie działać pod presją czasu kosztem jakości dokumentu. Plan ogólny ma być przemyślany, konsultowany społecznie i dostosowany do specyfiki Zakopanego.

Mieszkańcy zgłosili jeszcze w ubiegłym roku ok. 2,5 tys. wniosków o punktowe zmiany.

W najbliższych tygodniach miasto ma podpisać umowę z wykonawcą, co pozwoli rozpocząć pracę nad dokumentem, który zdefiniuje rozwój przestrzenny stolicy Tatr na kolejne dekady.

em/r
Może Cię zainteresować
komentarze
Obywatel15.07.2025, 22:13
Na Podhalu plan? Dla kogo? Dla nas zwykłych obywateli bo przecież nie dla deweloperów którzy 1/3 kosztów inwestycji przeznaczają na tzw. przychylnosć i dla ludzi wpływowych i ich znajomych. Kolejna ściema. Jakie konsekwencje poniosły gminy które od wygaśnięcia dawnych planów do dzisiaj nie mają żadnych planów? Żadnych i śmieją się z tych którzy je mają. Przypadek? Nie ,to celowa luka w prawie bo logika podpowiada że stare plany powinny obowiązywać do momentu przyjęcia nowych. Patodewelopera, pato prawo itd...
fantazyjny gril radnego karpia15.07.2025, 14:16
Plan jest kompletnie niepotrzebny gdyż każdy i tak robi co chce a urzędnicy na tym zyskują. Czyli wszyscy zadowoleni. Szkoda tylko pieniędzy wywalonych na opracowanie tego świstka papieru nikomu niepotrzebnego. Chyba że do gnębienia biednych. To wtedy hej.
Osiol14.07.2025, 18:35
Plan sprawi że bogaci będą jeszcze bogatsi.
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl