Uczelnia czeka na rozstrzygnięcie konkursu na dotację. Jednak bez względu na to czy ją otrzyma czy nie - ANS ma pieniądze. Choć lepiej byłoby przeznaczyć je na sprzęt dydaktyczny niż na budowę
Nowotarski szpital liczy sobie już 101 lat, ale ostatnie 23 to czas jego postępującej degradacji. Od kiedy ostatni oddział przeniósł się do nowej siedziby, budynek niszczeje. Obiekt otrzymała na własność obecna Akademia Nauk Stosowanych, ale póki co jedynie pojawiają się nowe pomysły na jego wykorzystanie.W tak wykończonym budynku mają się znaleźć pomieszczenia dla całej administracji uczelni, która przeniosłaby się tu z Kokoszkowa zostawiając tam miejsce dla studentów.
Tyle plany, a jak postępuje ich realizacja?
- Złożyliśmy wniosek na rewitalizację tego miejsca, czekamy na rozstrzygnięcia finansowe w tym zakresie - przyznaje Bianka Godlewska-Dzioboń. - Jeśli tylko dostaniemy dofinansowanie, albo będziemy wiedzieć, że go nie otrzymamy - to rozpoczniemy budowę. Środki finansowe uczelnia ma zabezpieczone. Jednak z uwagi na rozwój kierunków okołomedycznych - ale nie tylko - te pieniądze te wolelibyśmy przeznaczyć na doposażenie zaplecza dla studentów. Myślę, że w tym roku wbijemy łopatę - podsumowuje.
- Ciężko powiedzieć czy to będzie rok, dwa czy trzy. Oczywiście przewidujemy konkretną datę w harmonogramie, ale biorąc pod uwagę sytuacje związaną z inflacją, nie chciałabym deklarować konkretnej daty. Zmieścimy się w najkrótszym możliwym terminie - podsumowuje Bianka Godlewska-Dzioboń.
Józef Figura


