Ulica Powstańców Śląskich znów przejezdna. W piątek, z wyraźnym wyprzedzeniem względem harmonogramu, oddano do użytku most łączący Zakopane z Kościeliskiem. Kierowcy mogą wreszcie odetchnąć z ulgą - skończyły się korki, objazdy i wielomiesięczne utrudnienia.
Inwestycja była jednym z największych wyzwań drogowych w tej części Podhala. Most został całkowicie zamknięty na czas przebudowy. Kluczowym etapem była wymiana łożysk - poprzedzona skomplikowaną operacją podniesienia trzech stalowych przęseł, z których każde ważyło ćwierć tysiąca ton.- To była najbardziej ryzykowna część całego remontu - podnoszenie trzech potężnych przęseł ważących po 250 ton każde. Na szczęście wszystko poszło zgodnie z planem - mówi Wawrzyniec Bystrzycki, wicestarosta tatrzański. - Wspólnie z wykonawcą zależało nam, by most oddać jak najszybciej, i to się udało. Planowaliśmy październik, mamy połowę lipca.Most na ul. Powstańców Śląskich jest jednym z dwóch istniejących połączeń drogowych Zakopanego z Kościeliskiem. Jego zamknięcie całkowicie sparaliżowało ruch. Objazdy przez ul. Krzeptówki i Kościeliską w sezonie letnim okazały się niewydolne. Otwarcie mostu przynosi więc konkretną ulgę - nie tylko mieszkańcom, ale też turystom i służbom ratunkowym.
- Chcę podkreślić, że wykonawca wykazał się naprawdę dużym zaangażowaniem i elastycznością. Mieliśmy pełną świadomość, że każdy dodatkowy dzień prac to utrudnienie dla tysięcy osób - mówił Andrzej Skupień, starosta tatrzański.
Niektóre systemy nawigacyjne mogą jeszcze przez kilka dni kierować kierowców na objazdy - to efekt aktualizacji map. Ale dla tych, którzy codziennie pokonywali tę trasę, wiadomość jest jasna: most działa i to wcześniej o 2,5 miesiąca, niż się spodziewano.
em/s













