18.07.2025, 21:26 | czytano: 6292

W Zakopanem przy Polanie Szymoszkowej powstanie przejście podziemne dla pieszych?

Miejsce budowy ewentualnego przejścia podziemnego dla pieszych / zdj. Marcin Szkodziński
Koncepcja budowy podziemnego przejścia dla pieszych między parkingami, a Polaną Szymoszkową, gdzie mieści się kompleks narciarski, a latem kąpielisko termalne wypłynął podczas dyskusji o organizacji ruchu w tym miejscu. Koncepcja zyskała na znaczeniu w kontekście planowanej północnej obwodnicy miasta, jednak rodzi pytania o sensowność takiej inwestycji - także z uwagi na problemy z dotychczasowym tunelem pieszym przy Krupówkach.
Dziś dojście ze stacji narciarskiej i kąpieliska geotermalnego na Szymoszkowej do parkingów po drugiej stronie ulicy Powstańców Śląskich bywa sporym wyzwaniem - zwłaszcza latem i zimą, kiedy ruch turystyczny jest największy. Na krótkim odcinku drogi znajduje się aż pięć przejść dla pieszych i tyle samo progów zwalniających. Mimo to wiele osób ignoruje oznakowane przejścia, przeskakuje barierki lub przechodzi tam, gdzie łatwiej - czyli na zjazdach na parkingi.
- Dzieją się tam rzeczy dziwne: ludzie omijają progi, wjeżdżają na pobocza, organizują sobie dzikie wyścigi. Ilość pieszych, którzy korzystają z legalnych przejść, jest naprawdę znikoma - zauważa radny powiatu tatrzańskiego Maciej Krzeptowski, który zwrócił się z interpelacją o przeanalizowanie możliwości zmiany organizacji ruchu w tym miejscu.

Jego zdaniem taka sytuacja zagraża nie tylko pieszym, ale także utrudnia pracę służbom ratowniczym. - OSP, pogotowie czy straż pożarna mają problem z przejazdem przez te spowalniacze. Po licznych głosach mieszkańców zwracam się o zmianę organizacji ruchu i wypracowanie nowej koncepcji, tym razem z udziałem ratowników.

Przejście podziemne? Ale nie powiatowe

Władze powiatu zaznaczają, że ewentualna budowa tunelu pod drogą nie leży w ich kompetencjach. Obecna droga może w przyszłości stać się częścią projektowanej północnej obwodnicy Zakopanego. Wtedy stanie się drogą wojewódzką, a za jej przebudowę odpowiadać będzie samorząd województwa.

- Jeśli dojdzie do realizacji obwodnicy, nie będzie możliwości wyznaczenia tylu przejść dla pieszych w tak małej odległości od siebie, jak dziś. Przejście podziemne to naturalne rozwiązanie, które pozwoli skanalizować ruch pieszy - ale decyzję w tej sprawie podejmie województwo, nie powiat - tłumaczy wicestarosta tatrzański Wawrzyniec Bystrzycki. - Jako zarząd jesteśmy odpowiedzialni za bezpieczeństwo i musimy myśleć także o przyszłości.
Tunel przy Krupówkach: przestroga?

Sceptycy budowy kolejnego tunelu przypominają o problemach z istniejącym już przejściem podziemnym - tym, które łączy Krupówki z drogą prowadzącą na Plac pod Gubałówką. Od początku pojawiały się tam usterki: zimą schody są regularnie zasypywane śniegiem, bo daszki nie zapewniają odpowiedniej ochrony. Płytki odpadają, a windy - kluczowe dla osób starszych i z niepełnosprawnościami - nie działają już od kilku lat.

Pogoda robi swoje. Warunki w Zakopanem nie sprzyjają takim konstrukcjom.

e/s
Może Cię zainteresować
zobacz także
komentarze
Nie niedzielny kierowca19.07.2025, 13:32
Przejście podziemne powinien wybudować właściciel wyciągu. Pan Krzeptowski ma rację, z tymi progami trzeba cos zrobić bo codzienna jeżdżenie po nich nie należy do przyjemnych a przy okazji cierpią na tym nasze pojazdy.Progi zwalniające w tamtym miejscu niczemu dobremu nie służą. Trzeba było cos zrobić w temacie bezpieczenstwa to zrobiono progi zwalniajace w ilości hurtowej.
niedzielny kierowca18.07.2025, 22:21
"Pogoda robi swoje. Warunki w Zakopanem nie sprzyjają takim konstrukcjom."

Powiem więcej, warunki w Zakopanem nie sprzyjają logicznemu myśleniu, gospodarności i odpowiedzialności za rządzenie wśród radnych, burmistrzów i starostów. Dlatego sprawne funkcjonowanie przejścia podziemnego urasta do rangi lotu w kosmos. Może niech zajmą się puceniem oscypków...?!? Może tego nie zepsują? Nie byłbym pewien.

A radny powiatu tatrzańskiego Maciej Krzeptowski niech coś bierze na urojenia i nie psuje czegoś co latami się sprawdzało i gwarantowało bezpieczeństwo w tym miejscu. Chyba że działa z poruczenia lokalnego biznesbacy chcącego za publiczne pieniądze wybudować infrastrukturę do swojego akłaparku. To by mogło tłumaczyć nagłe "uciążliwości" progów zwalniających.
wrrr18.07.2025, 22:08
nie zgodzę się z ostatnim zdaniem artykułu, w zako pogoda sprzyja najdzikszym pomysłom.
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl