Sakiewki nadziewane dutkami, bryjka na mleku, świyncylina czy ciasto babcyne - te i inne przysmaki można było zdegustować w czasie 52. Konkursu Potraw Regionalnych w Łopusznej. W plenerze obok GOK-u stanęło 18 stoisk Kół Gospodyń Wiejskich z gminy Nowy Targ.
Wydarzenie otwarła dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury - Józefa Kuchta oraz wicewójt gminy Nowy Targ - Krzysztof Łapsa. Po oficjalnym powitaniu publiczności przyszedł czas na przedstawienie wyników konkursu na "Najpiękniejszy Ogródek Przydomowy w Gminie Nowy Targ". Jury, na kilka dni przed konkursem, obeszło 25 ogródków, a nagrody przyznano w kategoriach: Ogródek kwiatowy, Ogródek warzywny, Ogródek kwiatowo - warzywny oraz Ogrody wypoczynkowe. Nagrodzono pracę każdej ogrodniczki i ogrodnika. Potrawy, słodkości i napoje
Wreszcie rozpoczęła się kulinarna uczta! Najpierw, przysmaki przygotowane przez gaździny oceniło jury. Potem na degustację ruszyły tłumy głodnej publiczności. Potraw, smakołyków i napojów było naprawdę wiele. Smakowanie potraw umilały występy zespołów regionalnych - z Łopusznej i "Dolina" z Krempach.
Większość z kół przygotowała typowe potrawy z naszego regionu takie jak kwaśnica, zapraska czy grule mascone. Część z gospodyń zaprezentowała swoje autorskie dania, których nazwy intrygowały i budziły zainteresowanie odwiedzających. Wśród takich dań znalazł się" Podstęp teściowej", który przygotowały gaździny z Obidowej.
- To grzyby. Jak wiemy, grzyby są zawsze zdradliwe, dlatego to tak nazwałyśmy. Tak właśnie lubiane są teściowe, grzybki też, dlatego podstęp - tłumaczyła gospodyni z Obidowej.
Na kilku stoiskach gościły też dania kuchni ze Spisza. Gospodynie z Dursztyna, specjalnie z okazji konkursu, przygotowały świyncyline, czyli zupę, którą na Spiszu je się w czasie śniadania wielkanocnego.
- To się robi na Wielkanoc. Szynka wędzona w domu, swojskie jajko i zsiadłe mleko. Jeśli nie ma mleka, to można zrobić albo z maślanką, albo z jogurtem - wyjaśniła gospodyni Maria z Dursztyna.
Wspólne śpiewy
Ten, kto myśli, że gospodynie zajmują się tylko gotowaniem jest w błędzie. Po degustacjach wszystkie gaździny pojawiły się na scenie i zaśpiewały kilka śpiewek. Publiczność odsłuchała podhalańskich i śpiskich utworów. Odśpiewały też popularną piosenkę biesiadną "Mazury".
Do śpiewów chętnie przyłączała się publiczność, której stale przybywało.
Gronkowianki z nagrodą główną
Po krótkiej przerwie na scenie znów pojawiło się jury. Obie komisje nagrodziły kilka dań z każdego koła. Nagroda główna w postaci wejściówek na Termy Szaflary powędrowała do Koła Gospodyń Wiejskich z Gronkowa.
Potem na scenie zjawił się muzyk z Podhala - Piotr Szewczyk z zespołem. Ostatnimi punktami wydarzenia był występ kabaretu "EWG" i koncert zespołu muzycznego "Zawrat".
ip





























































































