Czystsze powietrze, tańsza energia i zwiększony udział odnawialnych źródeł - takie są założenia klastra energii. Jednak by pozyskać pieniądze, radni każdej z gmin musieli zgodzić się na podpisanie zgody na przystąpienie do projektu.
W skład Klastra Energii Brama Podhala wchodzi Rabka-Zdrój jako lider projektu oraz Raba Wyżna, Bystra-Sidzina, Czarny Dunajec oraz Miasto Jordanów. Za pozyskanie pieniądze przewidziano budowę i montaż instalacji związanych z odnawialnymi źródłami energii, w tym pomp ciepła, magazynów energii, instalacji fotowoltaicznych oraz systemów zarządzania energią. Wszyscy mają wątpliwości
Choć nikt nie miał uwag co do potrzeby tego typu działań, to dyskusji nie brakowało. Wiele uwag padło podczas sesji w Czarnym Dunajcu. Tu burmistrz Marcin Ratułowski zaprosił na pomoc włodarzy z Rabki i Jordanowa, by przekonać swoich radnych.
- Kiedy zakładaliśmy ten klaster w 2021 roku sami nie wiedzieliśmy, w którym kierunku do pójdzie, ale chcieliśmy sięgnąć po pieniądze. Proszę wierzyć, że my też mamy wątpliwości, osobiście muszę wziąć pełną odpowiedzialność za wszystko. Jeśli którakolwiek gmina z tej piątki zawali - to ja biorę odpowiedzialność. Nie jest łatwo, ale trzeba spróbować. Czasem ryzykujemy, ale kto nie podejmuje wyzwania to już przegrał - podsumował Leszek Świder, burmistrz Rabki-Zdroju.
I przypomniał sytuację z 2022 roku, gdy nagle wzrosły koszty energii i w Rabce nocami wyłączane były lampy. Tworząc klaster - gminy chcą uzyskać wymierne oszczędności na budynkach użyteczności publicznej- szkołach, remizach czy szpitalu.
- Nie jesteśmy zaskoczeni tym, że pozyskamy te środki, ale samym terminem. W ciągu dwóch tygodni zrobiliśmy trzy narady. Ryzyko jest takie, że jak nie podpiszemy partnerstwa to projekt upadnie. Te środki są na stole. Dziś partnerstwa to przyszłość. Tworzą się spółdzielnie, klastry, bo tak łatwiej pozyskać większe środki. Ten cel jest na wyciągnięcie ręki - namawiał Andrzej Malczewski, burmistrz Jordanowa.
Za mało
- Nasz burmistrz wie, że mu nie wierzymy i musiał sobie pomocników wezwać. Dlaczego pan się nie przyznał, że wchodzimy w takie projekty? - zastanawiał się Paweł Dziubek.
Radni w Czarnym Dunajcu mieli obiekcje głównie co do ilości wybranych obiektów do zainwestowania. Nowe instalacje miałyby powstać w szkołach w Cichem (SP1), Czarnym Dunajcu i Chochołowie, na ośrodku zdrowia w Ratułowie i ujęciu wody w Czarnym Dunajcu.
- Mamy ponad 5 mln zł do wydania. Te ceny są znacznie zawyżone, za te pieniądze jesteśmy w stanie zrealizować 10 obiektów! - przekonywał radny Sebastian Chowaniec. - Chcielibyśmy usłyszeć mocne zapewnienie, że lista obiektów zostanie rozszerzona. Nie wyobrażam sobie, by nowoczesna szkoła w Czarnym Dunajcu znów została doinwestowana, a inne nie.
Radny zauważa, że nie został uwzględniony choćby ośrodek zdrowia w Piekielniku, gdzie jest stary piec na olej opałowy, który nie wiadomo jak długo jeszcze będzie sprawny.
Coś się doda, coś podmieni - będzie aneks
Marcin Ratułowski przekonywał, że jest możliwość rozszerzenia listy w aneksie, ale najpierw trzeba podpisać umowę. Wymienił dodatkowo potrzebę dołączenia szkoły w Pieniążkowicach, Załucznem, Ratułowie, SP3 w Cichem.
- Zostało kilka budynków. Może być problem z Chochołowem, gdzie jest nadzór konserwatorki i może być tak, że trzeba będzie zastąpić tą szkołę innym budynkiem, jeśli konserwator nam nie pozwoli zainstalować pompy ciepła w zabytkowym budynku. Problemów jest mnóstwo, ale apeluję, żebyście dali szansę, by móc przystąpić do działania - podkreślił burmistrz.
Po długiej dyskusji, ostatecznie radni przegłosowali przystąpienie do programu - za było
11 radnych, a 3 nie oddało głosu. Głosowania odbyły się już we wszystkich pięciu gminach wchodzących w skład klastra - wszędzie radni opowiedzieli się "za".
fi/



