22.07.2025, 20:11 | czytano: 2286

Rzeźby, zbójnickie pasy, obrazy, wyroby z gliny - to tylko niektóre z pamiątek, które można ze sobą wywieźć z Rabki-Zdroju (film)

Stoisko
Dziś przy okazji parafialnego odpustu św. Marii Magdaleny przy starym kościółku kolejny rok odbywał się regionalny jarmark.
Monika Rzonca, terapeutka z Środowiskowego Domu Samopomocy "Radość Życia" przedstawia prace wychowanków.
- Nie jesteśmy stoiskiem artystów rękodzielników, ale jako terapeuci przedstawiamy prace wykonywane u nas na zajęciach dorosłych niepełnosprawnych. Mamy obrazy, które brały udział w konkursie, wyroby z naszej pracowni rękodzieła, jest decoupage, ceramika, trochę biżuterii i różnych drobiazgów - wymienia przyznając, że chcą przede wszystkim pokazać, że są w Rabce i działają.

Andrzej Bryjak to rolnik z okolic Dobrej, który w wolnym czasie dłubie w drewnie - spod jego dłutka wychodzą świątki i nie tylko.

- To zajęcia hobbystyczne, po pracy w polu jest czas na rzeźbienie. Ale lubię przyjeżdżać do Rabki, by spotkać się z innymi twórcami, porozmawiać z ludźmi, bardzo to lubię - przyznaje.

Za to Patryk Traczyk na co dzień mieszka w Rabce i tu tworzy swoje skórzane wyroby. Jest kaletnikiem, a choć rzemieślnicze tradycje nie są w jego rodzinie obce, to u niego wszystko zaczęło się od... skrzypiec.

- Od małego należałem do zespołu góralskiego. Kiedyś wracaliśmy z grania z Piotrkiem Majerczykiem. I on mi powiedział: kurde, Patryk zróbze oposki. Załatwił mi skrzynkę z narzędziami i tak to zostało. Pierwszy pas, który powstał mam wciąż. I tak już trzynasty rok robię Głównie pasy, owijoki do portek, torebki, drobiazgi ze skóry.
Pasy góralskie często kupują przed ślubem, są wszak nieodłącznym elementem góralskiego stroju.

Kto dziś zajrzał do rabczańskiego kościółka nie wyszedł z pustymi rękoma.

Józef Figura

Może Cię zainteresować
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl