23.07.2025, 09:27 | czytano: 3318

Czy gmina będzie musiała zwrócić pieniądze?

- Dobrze już myśleć co zgłosić na przyszły rok - najlepiej jak droga jest na mapie i mamy prawo własności - podkreśla burmistrz Marcin Ratułowski. Zdj. Józef Figura
Choć udało się pozyskać 350 tys. zł na remonty dróg rolniczych w gminie Czarny Dunajec, to może się okazać, że część pieniędzy trzeba będzie zwrócić. Bo do remontów konieczny jest uregulowany stan własności. A tu jest problem.
W tym roku Czarny Dunajec pozyskał 350 tys. zł czyli dotacje w maksymalnej wysokości. Pieniądze musza być przeznaczone na remonty dróg rolniczych. Tymczasem okazuje się, że w wielu miejscach nie można tych pieniędzy wykorzystać. Tak dzieje się, gdy są problemy z przebiegiem czyli inaczej droga wiedzie w terenie niż to zaznaczono na mapie. Do tego musi być prawo własności gminy bądź dzierżawa czy zgoda właściciela podpisana w postaci aktu notarialnego.
- To bardzo ogranicza możliwości pozyskania dotacji. Dobrze już myśleć co zgłosić na przyszły rok - najlepiej jak droga jest na mapie i mamy prawo własności - podkreśla burmistrz Marcin Ratułowski.

Jak zauważa w tym roku remontu doczeka się droga w Ratułowie. W Chochołowie sołtys zgłosił zaledwie 100 m drogi, bo tyle udało mu się "wyłuskać" spośród wszystkich polnych dróg. W Piekielniku poprawiona ma być droga szutrowa.

- Okazało się, że w przetargach poszły niższe kwoty niż planowaliśmy więc nie daliśmy rady wykorzystać wszystkich środków. Może wojewoda ogłosi nabór uzupełniający, bądź przeznaczy te pieniądze na inny cel. Zachęcam sołtysów, by mieć w rezerwie zawsze aktualne zgłoszenie - dodaje Marcin Ratułowski.
fi/
Może Cię zainteresować
komentarze
P k23.07.2025, 19:35
Pan burmistrz bezprawnie odbiera ludziom swoje wlasności
autochton23.07.2025, 13:02
Własność prywatna jest święta i nikomu nie wolno poszturchiwać, naciskać, zmuszać, tudzież w jakikolwiek inny sposób nakłaniać do oddania, odsprzedania po niższej niż życzy sobie tego właściciel cenie, bo on swej własności nie chce sprzedawać, za to gmina jest żądna odkupienia. Żadna cena rynkowa! Tylko dlatego że gmina chce coś kupić to on wcale nie musi chcieć tego sprzedać. Prawo wywłaszczeniowe powinno być używane tylko w wyjątkowych, uzasadnionych społecznie przypadkach, i chyba w tę strunę społecznej potrzeby uderza pan burmistrz gdy mówi o większych dotacjach, za co właściciele zapewne od tej pory przestaną go lubić (o ile nie zdążyli już przestać lubić go wcześniej) i kula śniegowa zacznie się toczyć.
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl