ZAKOPANE. Krupówki pękają w szwach. Turyści zamiast iść w góry przez ostrzeżenia wybrali spacer po mieście.
Zamiast burz, gradu i ulewnych deszczy - lekka mżawka i ciężkie chmury. W niedzielne popołudnie Zakopane tętni życiem, ale nie tym górskim, a miejskim. Przez ostrzeżenia pogodowe najwyższego - trzeciego stopnia - wielu turystów postanowiło zrezygnować z wypraw na szlaki. Efekt? Przepełnione Krupówki, długie kolejki do lodziarni i tłum ludzi przemieszczających się wolnym krokiem od sklepu do sklepu.Część osób próbowała wyjść nieco wyżej, np. na spacer Górałówką, ale i tam pogoda nie zachęcała do dłuższego pobytu. - Liczyliśmy, że przeczekamy największy deszcz, ale od rana tylko siąpi. Można się zanudzić - przyznaje para z Wrocławia.
Choć miejscami niebo się przeciera, prognozy nadal są poważne. Największe opady spodziewane są wieczorem i nocą - do rana w poniedziałek może spaść lokalnie nawet do 120 mm deszczu. Służby apelują, by nie lekceważyć ostrzeżeń, mimo że obecna aura może dawać złudne poczucie bezpieczeństwa.
e/s








