W Tatrach rozpoczęło się kwitnienie wierzbówki kiprzycy - rośliny, która powoli staje się symbolem późnego lata i nadchodzącej jesieni. Najbardziej spektakularne widoki można już podziwiać w Dolinie Kondratowej. Na pełen rozkwit Hali Gąsienicowej trzeba poczekać jeszcze kilka dni.
W Dolinie Kondratowej wierzbówka kiprzyca rozwinęła się w pełni. Polana położona powyżej schroniska PTTK zamieniła się w fioletowy dywan. - Jest pięknie - wszystko już kwitnie - mówi Przemysław Sobczyk, przewodnik tatrzański, biegacz górski i autr zdjęć.- Cała prawa strona jest już w rozkwicie. Lewa potrzebuje jeszcze kilku dni. Myślę, że pod koniec przyszłego tygodnia będzie można tam podziwiać wierzbówkę w pełnej krasie - ocenia Sobczyk.
Tegoroczne deszcze, choć uciążliwe dla turystów, nie zniszczyły wierzbówki kiprzycy. Roślina dobrze poradziła sobie z intensywnymi opadami i w tym sezonie zachwyca intensywnym kolorem i bujnym rozkwitem.
Wierzbówka zyskuje coraz większą popularność wśród odwiedzających Tatry, stając się powoli "jesiennym odpowiednikiem krokusa". Jej kwitnienie przypomina, że lato zmierza ku końcowi - ale sezon na piękne górskie wędrówki wciąż trwa.
em/r








