08.08.2025, 10:28 | czytano: 3684

Fioletowa eksplozja na Hali Gąsienicowej. Tłumy turystów przyszły zobaczyć kwitnącą wierzbówkę (zdjęcia)

zdj. Marcin Szkodziński
W Tatrach trwa niezwykłe zjawisko - masowe kwitnienie wierzbówki kiprzycy na Hali Gąsienicowej. Łąki po obu stronach szlaku, prowadzącego z Przełęczy Między Kopami do schroniska Murowaniec, zamieniły się w fioletowy dywan. To widok, który - choć powtarza się co roku - wciąż budzi zachwyt i przyciąga tłumy.
Turyści, uzbrojeni w aparaty i telefony, zatrzymują się co kilka kroków, by uwiecznić bajkowy krajobraz. Wysokie, różowofioletowe kwiaty na tle skalnych ścian Orlej Perci, Świnicy i Kościelca robią ogromne wrażenie. - Zawsze myślałam, że te kolory na zdjęciach w internecie to przesada, a tutaj... wygląda to jeszcze lepiej - mówiła turystka z Warszawy, która przyjechała w Tatry z mężem i córką specjalnie po to, by zobaczyć to zjawisko na własne oczy.
Niestety, nie wszyscy potrafią docenić przyrodę bez szkody dla niej. Mimo wyraźnie oznakowanych fladr i zakazów wchodzenia na teren porośnięty wierzbówką, wielu turystów ignoruje zasady. - Co się pan czepia, i tak już jest wydeptane - rzucił jeden z odwiedzających, gdy zwrócono mu uwagę. Pracownicy Tatrzańskiego Parku Narodowego apelują o rozsądek: zdjęcia można zrobić także ze szlaku, bez wchodzenia na łąki. Nie warto niszczyć tego, co przyszliśmy podziwiać.

Wierzbówka kiprzyca, nazywana czasem letnim odpowiednikiem krokusów, to gatunek, który kolonizuje tereny po wiatrołomach, pożarach czy dawnych halach pasterskich. Najpiękniej prezentuje się właśnie na Hali Gąsienicowej - jej fioletowy kolor i górska sceneria tworzą niemal pocztówkowy widok. - To roślina, która kwitnie zwykle w sierpniu i stała się już nieodłącznym symbolem późnego lata w Tatrach - wyjaśnia Tomasz Zając z TPN. - Jeśli utrzyma się słoneczna pogoda, kulminacja kwitnienia przypadnie na najbliższy weekend - dodaje.

Choć trudno się dziwić zachwytom, warto pamiętać, że jesteśmy w parku narodowym, a przyroda - nawet ta najpiękniejsza - wymaga naszej troski. Zdjęcia robią się same, ale szacunek do miejsca, w którym jesteśmy, niech będzie równie wyraźny, jak kolory wierzbówki.

em/r
Może Cię zainteresować
komentarze
cienki bolek08.08.2025, 22:56
Ludzie zaczynają mieć jakiegoś pie..ca. ZOmbi z telefonami, ciągle cos kręcą.
Kinga08.08.2025, 13:29
Turyści przyszli zobaczyć i podeptać tak jak krokusy. Ludzie jak owce wszystko zadepczą.
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl