Piąty etap 82. Tour de Pologne z Katowic do Zakopanego przyniósł kibicom wielkie sportowe emocje, ale dla kierowców oznaczał długie godziny w korkach. Wjazd kolarskiego peletonu pod Tatry całkowicie sparaliżował ruch - przejazd kilku kilometrów w Zakopanem i okolicach zajmował nawet godzinę.
Meta etapu znalazła się pod Wielką Krokwią, a zwycięzcą został Matthew Brennan z Team Visma | Lease a Bike. Brytyjczyk w sprinterskim finiszu pokonał Bena Turnera (INEOS Grenadiers) oraz Andreę Bagioliego (Lidl-Trek). - Przyjechałem tu z nadzieją na wygraną i cieszę się, że udało się wykorzystać pracę drużyny - mówił szczęśliwy triumfator.Trasa liczyła wiele wymagających podjazdów i premii - od wspinaczki pod Kocierz, przez Przełęcz Krowiarki, aż po finałowe kilometry w Zakopanem. Peleton przez długi czas kontrolował 4-osobową ucieczkę, która miała nawet siedem minut przewagi, ale została skasowana na 11 kilometrów przed metą. Ostatnie kilometry to seria ataków i próby odjazdu, jednak o zwycięstwie zadecydował finisz z mocno okrojonej grupy.Najlepszym Polakiem dnia został Rafał Majka (UAE Team Emirates-XRG), który jednocześnie wygrał klasyfikację Najlepszego Polskiego Zawodnika. W klasyfikacji generalnej nadal prowadzi Paul Lapeira z Decathlon AG2R La Mondiale, a przed kolejnymi etapami wciąż realne jest utrzymanie koszulek liderów przez dotychczasowych właścicieli.
Kibice, którzy licznie pojawili się przy trasie, mogli oglądać rywalizację w scenerii Tatr, ale dla wielu mieszkańców i turystów ten etap zapisał się przede wszystkim w pamięci przez gigantyczne korki, które sparaliżowały Zakopane i drogi dojazdowe.
Jutro kolarzy czeka etap z BUKOVINA Resort do Bukowiny Tatrzańskiej, który może jeszcze mocno namieszać w klasyfikacji.
e/r














Przecież to któryś tysiąc litrów paliwa spalony bezcelowo