Tegoroczny jarmark Podhalański rozpoczął się paradą ulica miasta. Po przybyciu parady na Rynek przyszedł czas na oficjalne otwarcie imprezy. Na scenie stanęli włodarze i zaproszeni goście.
W stolicy Podhala gościły delegacje z Niemiec, Liptowskiego Mikułasza czy ze Starego Targu - miast partnerskich NowegoTargu. Nie zabrakło też samorządowców i innych osób związanych z regionem. Wydarzenie otwarł Leszek Pustówka, dyrektor Miejskiego Centrum Kultury. Przywitał publiczność i zaprosił zebranych do korzystania z atrakcji i stref - rodzinnej i dla seniorów. Głos zabrał również burmistrz Grzegorz Watycha. Przywitał publiczność, sportowców, organizacje i inne osoby związane z Nowym Targiem. Życzył zebranym udanej zabawy. - Bardzo serdecznie Was witam wszystkich i cieszę się na to wyjątkowe święto. Wyjątkowe, bo przecież pogoda wyjątkowa, zamówiona, zarezerwowana, po to, abyśmy mogli tutaj wspólnie bawić się, cieszyć się, spotkać się i integrować jako mieszkańcy otwarci, którzy zapraszają do Nowego Targu gości - mówił w trakcie przemówienia.
Potem przemawiała też m.in. posłanka Anna Paluch, posłanka Weronika Smarduch, starosta Tomasz Hamerski i przewodniczący rady Jan Sięka.
Imprezę prowadził Marek Rusinek, a jego głos będzie słyszalny w okolicach Rynku do samej niedzieli.
Zespoły z Litwy na scenie
Po przemówieniach gości przyszedł czas na pierwsze występy artystyczne. W tej części wystąpiły zespoły z Litwy, które zaprezentowały m.in. tańce ludowe i nowoczesne. Był też czas na posłuchanie melodii wydobywanych z rzadko dostępnych instrumentów strunowych. Wśród nich kankles - syntetyzator ludowy. Na scenie pokazali się i starsi, i młodsi artyści. Zebrali oni spore grono fanów z Litwy, którzy okrzykami wsparli rodaków.
A na płycie rynku stanęło sporo kramów wystawców - od Kół Gospodyń po lokalnych rękodzielników.
ip











































