NOWY TARG. Kilka lat temu mieszkańcy pytani o to czego sobie życzą - odpowiadali najczęściej, że siłowni plenerowych. Teraz są to tężnie solankowe. - Nie ma przepisów sanitarnych, które regulowałyby kwestie jakości i czystości wody, która w tych tężniach jest użytkowana jako przepływowa i działa też jako aerozol - mówi Grzegorz Watycha, ale zapowiada, że taki obiekt w Mieście powstanie.
W tegorocznym budżecie obywatelskim pojawił się projekt budowy tężni, która stanąć miałaby w Parku Miejskim, a konkretnie w ogrodzie różanym. Albo ktoś nie lubi kwiatów, albo nie bierze pod uwagę wpływu słonej wody na rośliny. Pomysł "nie przeszedł", ale to nie znaczy że nie będzie realizowany. - Zadanie zostało odsunięte w czasie, bo nie ma możliwości wykonania go w tym roku. Zajmie się tym Wydział funduszy pomocowych i inwestycji, bo tężnia jest planowana. Będziemy przygotowywać założenia do opracowania dokumentacji projektowej. W ostatni czasie w Polsce zapanowała moda na tężnie. Powstają one w różnych miejscach, w różnej jakości wykonania i o rozmaitym oddziaływaniu. Pojawiają się w mediach artykuły. Eksperci oceniają, że część z tych inwestycji nie ma walorów prozdrowotnych - ze względu na konstrukcję, czy podejście "modowe". To jest dziś na topie i tężnie są projektowane, a nawet wykonywane są gotowe zestawy tężniowe. A nie o to chodzi. Jeśli mamy wydatkować środki - to na pewno z rozmysłem, tak żeby ta tężnia faktycznie spełniała swoją funkcję prozdrowotna, by była bezpieczna - tłumaczy burmistrz.I dodaje: - Nie ma nawet dzisiaj przepisów sanitarnych, które regulowałyby kwestie jakości i czystości wody, która w tężniach jest użytkowana jako przepływowa i działa też jako aerozol. Nie chcielibyśmy spowodować u kogoś szkody na zdrowiu poprzez taką mieszankę. Z rozwagą i dużym rozmysłem podejdziemy do zaprojektowania.
Tężnia postawiona ma być w Parku Miejskim, w miejscu w którym solanka nie będzie niszczyć roślin.
s/





