Od 1 stycznia 2026 roku podróżowanie autobusami po Podhalu ma być prostsze, bardziej przewidywalne i skoordynowane. Samorządy wprowadzają spójny system informacji pasażerskiej, cyfrową bazę przystanków i aplikację "Kiedy przyjedzie", a przewoźnicy będą musieli działać według jednolitych zasad. Zmiany mają ograniczyć ruch samochodowy i korki w regionie.
Nowe regulacje mają ujednolicić sposób korzystania z przystanków i publikowania rozkładów jazdy. Od stycznia każdy przewoźnik, chcąc zatrzymywać się na przystankach należących do gmin, będzie musiał wystąpić o zgodę i przedstawić dokładny rozkład w formie zgodnej z uchwałami samorządów.- W legendzie rozkładów nie będzie już ogólników w rodzaju ?długi weekend". Wszystko ma być określone precyzyjnie datami, aby pasażer wiedział dokładnie, kiedy kursuje autobus - zapowiada Maria Kuruc, zastępca wójta Bukowiny Tatrzańskiej.Aplikacja i tablice e-papierowe
Nowy system bazuje na wspólnej platformie przygotowanej przez Zarząd Dróg Wojewódzkich. Znalazła się w niej pełna, zweryfikowana baza przystanków wraz z kilometrażem i nazwami zgodnymi z uchwałami. Docelowo trafią tam wszystkie rozkłady jazdy, które otrzymały zgodę na korzystanie z przystanków.
- Aplikacja ?Kiedy przyjedzie" korzysta z tej bazy. Pasażerowie będą mogli pobrać ją na telefon, sprawdzić kursy, a w przyszłości także śledzić pojazdy dzięki GPS - mówi Kuruc. - Na przystankach pojawią się jednolite tablice z e-papierem, które będą wyświetlać aktualne rozkłady.
Zakończenie pełnej integracji systemu przewiduje się na połowę 2026 roku.
Wspólne działania gmin i powiatu
Zmiany obejmują linie powiatowe, które gminy zdecydowały się współfinansować, by system mógł działać w pełnym zakresie od 2026 roku.
Cel: mniej korków, więcej pasażerów
Samorządowcy liczą, że wprowadzenie jednolitych zasad, cyfrowej bazy i łatwego dostępu do informacji o kursach zwiększy liczbę osób korzystających z komunikacji zbiorowej.
- Po kilkunastu latach przedłużania zezwoleń startujemy z czystą kartą. Wyciągamy wnioski z tego, co było niedopracowane, i chcemy, by od 1 stycznia komunikacja działała prawidłowo, tak aby można było ją promować i ograniczać ruch samochodów w regionie - zaznacza Kuruc.
em/r



