20.08.2025, 07:52 | czytano: 1583

Drugi dzień przesłuchań konkursowych na 56. MFFZG w Zakopanem: tradycje Węgier, Sycylii i Podhala na jednej scenie (zdjęcia)

zdj. Marcin Szkodziński
We wtorek wieczorem publiczność Międzynarodowego Festiwalu Folkloru Ziem Górskich miała okazję podziwiać trzy niezwykle różnorodne oblicza kultury ludowej w pierwszym bloku przesłuchań. Na scenie pojawiły się zespoły z Węgier, Włoch oraz Zakopanego, które w barwny sposób opowiedziały o swoich tradycjach i historii. To jednak nie był koniec wieczoru z góralskim folklorem.
Drugi dzień przesłuchań konkursowych 56. Międzynarodowego Festiwalu Folkloru Ziem Górskich rozpoczął się punktualnie o godz. 17. W programie znalazły się koncerty trzech zespołów: Vidróczki Folkdance Group z Węgier, A Lanterna z Sycylii oraz zakopiańskich Klimków. Publiczność mogła odbyć wyjątkową podróż przez folklor Karpat, włoskiego południa i Podhala.
Węgierska energia i cygański ogień

Jako pierwsi na scenie wystąpili członkowie "Vidróczki Folkdance Group" z miasta Gyöngyös. Zespół, który powstał w 1962 roku, od dekad jest filarem lokalnej kultury, a jego choreografie przygotowywali najwybitniejsi węgierscy mistrzowie tańca. W Zakopanem artyści zaprezentowali bogaty program oparty na tradycjach regionu, w tym taniec ze świecami z Nagyréde, dziewczęcy taniec w kręgu z Gyöngyöspata, a także żywiołowe tańce cygańskie. Publiczność nagrodziła zespół gorącymi brawami, doceniając zarówno energię tancerzy, jak i autentyczność prezentowanych form.

Sycylijska tarantella i pieśni pełne poezji

Z kolei włoski zespół "A Lanterna" przeniósł widzów na słoneczną Sycylię. Grupa z Licaty, założona w 1989 roku, przyjechała do Zakopanego z repertuarem pełnym tańców charakterystycznych dla południa Włoch. Na scenie zabrzmiały dźwięki "friscalettu" i tamburynów, towarzyszące tarantelli, polce czy kontredansowi. Kolorowe, haftowane stroje artystów dopełniły całości, nadając występowi wyjątkowej atmosfery.
Góralskie scenki z życia - powrót Klimków na festiwalową scenę

Na zakończenie pierwszej części przesłuchań wtorkowego koncertu wystąpił zespół ?Klimki", który po raz pierwszy od lat 90. ponownie stanął w konkursowe szranki MFFZG. Założona w 1952 roku grupa, od dekad związana ze Związkiem Podhalan, zaprezentowała program ukazujący codzienność górali na Podhalu. Akcja rozgrywała się w boisku - miejscu, gdzie gazda przechowywał sprzęty gospodarskie. Na scenie nie zabrakło scenek religijnych, elementów pracy w gospodarstwie, bójki chłopców, a także wątku miłosnego, zakończonego symbolicznym wyproszeniem zalotnika z siana przez ojca dziewczyny. Autentyczny śpiew, taniec i żywy dialog w gwarze podhalańskiej przywołały atmosferę dawnych czasów.

em/s
Może Cię zainteresować
zobacz także
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl