Była godzina 11:17 23 sierpnia 2018 roku, gdy na niestrzeżonym przejeździe kolejowo-drogowym kategorii "D" w Zaskalu doszło do tragicznego wypadku, w którym zginęła 18-letnia kursantka.
O sprawie przypomina nasza dzisiejsza Kartka z kalendarza Podczas egzaminu na prawo jazdy samochód prowadzony przez młodą kobietę "zgasł" na przejeździe kolejowym nieopodal budowy galerii Color Park w Nowym Targu. Egzaminator zdołał wydostać się z pojazdu - niestety, kursantka nie miała takiej możliwości. Prokuratura postawiła egzaminatorowi, zarzut nieumyślnego spowodowania katastrofy w ruchu lądowym oraz nieudzielenia pomocy kursantce. Śledczy argumentowali, że to egzaminator powinien zadbać o bezpieczeństwo zdającego. Nie podjął on też działań, pozostawiając kursantkę w aucie podczas zbliżania się pociągu.
Raport Komisji Badania Wypadków Kolejowych komisji wskazał, że wypadek miał również inne przyczyny: zgaszenie silnika na torach, niedoświadczony maszynista oraz ograniczona widoczność.
Sąd drugiej instancji utrzymał wyrok w mocy, a Sąd Najwyższy odrzucił kasację obrony.
Sprawa wzbudziła duże zainteresowanie w całym kraju. Jej efektem miała być modernizacja wielu przejazdów kolejowych.
fi/





