27.08.2025, 13:07 | czytano: 4116

Susza doskwiera Spytkowicom - większość potoków wyschła

- Ten rok był wyjątkowy - nie było zimy, pokrywy śnieżnej, wód gruntowych, deszcze były na tyle niewystarczające, że większość naszych potoków wyschła - zauważa wójt Bartosz Leksander. Zdj. Józef Figura/archiwum
Widmo braku wody coraz mocniej doskwiera mieszkańcom. A jakie są pomysły na rozwiązanie problemu?
- Jak wyglądają postępy w poszukiwaniu wody pitnej, bo susza jest znaczna - dopytywał Stanisław Trybuła podczas dzisiejszej sesji rady gminy w Spytkowicach.
Jak przekonuje wójt Bartosz Leksander, w wakacje udało się ściągnąć hydrologa, który zajmuje się obserwacją tego typu anomalii.

- Będziemy się zastanawiać nad propozycją zrobienia pomiarów, by sprawdzić jaki jest potencjał naszego źródła. Jak będziemy mieli konkretne dane to będziemy mogli mówić o systemie zaopatrzenia i jego rozbudowie.

Tymczasem gmina zleciła opracowanie dokumentacji na budowę zbiornika na wodę, by zwiększyć jej zapas. Gdy komuś zabraknie wody w studni to można będzie mu ją dowieźć z tego miejsca. Jeśli dokumentacja pojawi się w tym roku, to trzeba będzie poszukać środków na sfinansowanie zadania. Jednak prawdopodobnie mogą być konieczne jeszcze uzgodnienia z Wodami Polskimi, a to może wydłużyć cały proces.

- Ten rok był wyjątkowy - nie było zimy, pokrywy śnieżnej, wód gruntowych, deszcze były na tyle niewystarczające, że większość naszych potoków wyschła. Działamy, przygotowujemy dokumentację, ale to wymaga czasu. Pobór wody z cieku, lokalizacja ujęcia to formalnie bardzo czasochłonna procedura, ale te działania już się dzieją - zauważa wójt.
Radny Szymon Kołodziejczyk dopytywał o możliwość budowy zbiorników retencyjnych na istniejących potokach, by zatrzymać zapas wody na miejscu.

Jednak także w tym temacie nie ma optymistycznych wiadomości. - W górskich terenach to bardzo trudny temat. Tu spadek terenu jest duży, więc nie jesteśmy w stanie zatrzymać większego spiętrzenia wody. Są takie programy, ale one sprawdzają się tam, gdzie można niedużą zaporą zatrzymać dużą ilość wody - wyjaśnia Bartosz Leksander

fi/
Może Cię zainteresować
zobacz także
komentarze
Obserwator30.08.2025, 00:42
A ludzie mówią, że wójt pieniędzy nie ma, bo oszczędności szuka na godzinach dla nauczycieli wspomagających, a tym samym oszczędza na dzieciach... a o zbiornikach myśli i na to kasa jest?? Aa no tak wójt robi to co widać, a nie to co dzieje się za zamkniętymi drzwiami...
Nie da sie tego czytać29.08.2025, 21:41
Żeby choć jeden konstruktywny komentarz. Piszecie żeby pisać.Jak ktoś ma jakiś pomysł. to niech się podzieli, może jakaś obserwacja z zagranicy, tylu Spytkowian pracuje z dala od domu.... Przecież jest coś takiego jak wodociąg wiejski, może warto iść w tym kierunku?
Wysocan28.08.2025, 13:50
kurcze a my obok na Wysokiej o podlewam trawnik praktycznie codziennie ze studni (nie mam głebinówki) i woda cały czas jest. No ale takie to własnie terney ze miejscowosc obok i wody jest az nad stan!
suchar27.08.2025, 21:15
Studnie głębinowe(przy co drugim domu teraz prawie,poziom wód gruntowych opadł)też się do tego przyczyniły.
gazda27.08.2025, 20:27
Jednemu wystarczy wiadro wody a dzień do spożycia i do umycia i brudny nie chodzi a inny zużywa 20 wiader więc dla takich bardzo dobrze żeby im dało nauczkę. Wodę należy oszczędzać od zawsze nawet jak jest, bo więcej jest warta jak złoto.
Stasiu Obrochta27.08.2025, 20:02
Wójt przygotowany. Na wszystko ma wiadomości, a wody nie ma!
piotrek27.08.2025, 18:57
wójt to przewidział i zakupił beczkowóz do wożenia wody , tylko skąd tą wodę będzie woził ?
Biber27.08.2025, 17:03
Do Wiejski filozof. Do nauki nieuku. Przeczytaj sobie co to mała retencja i co maja bobry z nią wspólnego.
Abu27.08.2025, 16:34
Cóż, klimat się zmienia i to nic dobrego dla nas... Wody coraz mniej i to nie tylko w Spotykowicach
Ggg27.08.2025, 16:03
Nie ma co zaklinać rzeczywistości. Jak byłem dzieckiem, to w potoku prz moim domu łapaliśmy pstrągi. Teraz ledwo się ślimaczy między kamieniami. Nawet żaby nie ma. Poziom wód się obniża. Sam musiałem wiercić studnię głębinową.
Wyborca27.08.2025, 15:13
Ale dopiero teraz myśleć o zbiorniku na wodę i rozpoczynać prace projektowe? I jeszcze dopiero teraz szukać dofinansowania? To tak na biedę ze 2-3 lata będzie wszystko trwało przy dobrych wiatrach.Gratulacje.
wiejski filozof27.08.2025, 14:21
Trzeba więcej bobrów odstrzelić i porozwalać wszystkie żeremia.
pan Bonżur27.08.2025, 14:19
A nie mówiłem, że planeta płonie.
ww27.08.2025, 13:50
módlcie się o deszcz/myśleć przy tym nie potrzeba.
Oszczedny27.08.2025, 13:16
Może jak zabraknie wody to ludzie przestaną myć swoje podwórka z kostki, ogrodzenia, samochody...zacząć oszczędzać, nauczyć się tego a nie lać na potęgę...
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl