27.08.2025, 18:07 | czytano: 2809

Nowy rekord Biegu Granią Tatr (zdjęcia)

zdj. organizatora
Mikołaj Klimczak (Przedwojewski Team) pobił dotychczasowy, najlepszy czas zawodów o siedem minut, docierając na metę dokładnie po 9 godzinach 2 minutach 11 sekundach. Na drugim miejscu pojawił się dotychczasowy rekordzista Robert Faron (Team Hoka Garmin - 9:09.59), a na trzecim Tomasz Skupień (Craft Polska 9:17.55).
Wśród kobiet zwycięstwo wywalczyła olimpijka w chodzie Agnieszka Dygacz, która na przebycie 71km trasy potrzebowała 11godzin 33minut 9 sekund. Na drugim miejscu uplasowała się Yana Afanasyeva z czasem 11:46.14, a na trzecim Maria Kuchta (Stajniak Team) 12:11.05.
Pogoda sprzyjała zawodnikom. W przeciwieństwie do zeszłego roku, gdy w Tatrach było wyjątkowo ciepło, w tym było chłodno, a nawet zimno - rano temperatura w wyższych partiach przekroczyła zaledwie kilka stopni. W ciągu dnia czasami wychodziło słońce, nie padało i nie było ślisko co sprzyjało dobrym czasom i ambitnej rywalizacji. A kilka godzin po biegu przyszło gwałtowne ochłodzenie i w Tatrach spadł śnieg...

W czasie, gdy dorośli mierzyli się z jedną z najtrudniejszych tras w Polsce, najmłodsi walczyli o dobrą zabawę na terenie mety zawodów w sercu Kuźnic. Prawie setka dzieci wzięła udział w charytatywnych biegach, warsztatach kulinarnych i przyrodniczych, a cały dochód z tego wydarzenia został przekazany na pomoc w rehabilitacji Jasia Ślusarczyka z Zakopanego.

Na starcie stanęło 342 zawodników, a zawody ukończyły 264 osoby co daje jeden z lepszych wyników w historii biegu. W ubiegłym roku do mety dotarła zaledwie połowa startujących. Spora część zawodników uważa Bieg Granią Tatr za największe wyzwanie górskie w Polsce, a atmosfera zawodów jest niepowtarzalna. Tworzy je ponad stu wolontariuszy z całego kraju, których uczynność, zorganizowanie i pomoc na punktach odżywczych jest wyjątkowa. Ze względu na limity uczestnictwa dostanie się na bieg nie jest proste, a udział w wolontariacie gwarantuje miejsce startowe w kolejnej edycji.

W tej edycji nagradzano również najlepszych zawodników verticalu na Ciemniak, czyli Premii Tatrzańskiej Coros na dystansie 6,8km i o przewyższeniu 988m, która zaczynała się na Hali Ornak, a kończyła na szczycie na wysokości 2096m npm. Najszybszymi okazali się Agnieszka Dygacz z czasem 1godz 23min 23 sek wśród pań i Tomasz Skupień z czasem 1godz 1min 15 sec wśród panów.

W tym roku aż dwóch zawodników postawiło sobie za cel nie tylko ukończenie Biegu Granią Tatr, ale także... oświadczyny! Na mecie, po przebiegnięciu 71km z pierścionkami, poprosili swoje ukochane - a nasze wolontariuszki, o rękę. Obie powiedziały TAK!
Organizatorzy dziękują sponsorom i partnerom, bez których zawody nie doszłyby do skutku: LOTTO, BUFF, Dynafit, TPN, PKL Pasje Górą, Hydrapak, GU, Coros, eAzymut.pl, Toyota Kobos, Piekarnia Cukiernia Gałuszka, Górska Grupa Inwestycyjna, Nordic Biotic, Nikwax, Schronisko PTTK Murowaniec, Schronisko PTTK na Hali Ornak oraz Drukarnia Symptom.

Klub TKN Tatra Team: Monika Strojny, Justyna Żyszkowska-Rogus, Mariusz ?Gienek" Rogus

opr.s/ zdj. Jan Korlatowicz, Kuba Witos i Zuza Suska
Może Cię zainteresować
komentarze
Romantyk29.08.2025, 21:45
Możesz skomentować mój post, a nie siAć nienawiści, odkryć na pytania które zadałem i dlaczego tak jest, bo co? No jest przyzwolenia dla biegaczy, bo lobby za tym stoi, ktoś ma tym trzepie kadr, po drugie ludziom nie chce się pracować i Wolą pobiegać po górkach wstawić fotki na Fejsie,a że góry w modzie to odrazu wzrasta grono ufów achów i ofów. Zadam jeszcze raz pytanie, dlaczego jak są tacy ekstremaliści to nowe pobili od 1975 roku rekordy Żurka? Po drugie dlaczego akurat muszą biegać po Tatrach, bo co? Bo extrim?? Moda? Kasa?
lb28.08.2025, 22:08
piękną laurkę sobie komentujący wystawiają. płakać się? śmiać? aż nie do wiary ile w ludziach niewiedzy, ignorancji, głupoty. ale niestety, tak to jest jak się innych ocenia swoją miarą.
ode mnie dla startujących wielki szacunek, bo ten bieg ukończyć to mimo wszystko jest wyczyn, i jest w tym kraju bardzo niewielki procent, czy też promil ludzi którzy mogą tego dokonać. szkoda że w "nagrodę" dostają hejt i trolling - to właśnie nasza piękna Polska jest... :(
Romantyk28.08.2025, 18:20
Wyczynowiec, ja też prawie emeryt i że spokojem przebiegnę takie coś, chodzi mi o to, że w dzisiejszym świecie influenserow fejabukoqcóf u innych wynalazków, nie ma już miejsca na spokojne wędrowanie w ciszy, samotności, no chyba że do nefcyrki. Bo wszędzie biegają, łażą,zdobywają, byle fotkę na Fejsie dać. Kiedyś to człowiek szedł pod kamień nas tydzień, powspinał się, pooglądał kwiatki, jak kogoś spotkał to 4 osoby na tydzień.i tyle. Od momentu fejabukoqwgo extremizmu , wszyscy nagle chcą być naj inaj inaj naj ... Wyścig szczurów. Na szczęście mam puste miejsce w Gorcach.
Ps.i jeszcze jedno emeryt mi wyjaśnij dlaczego nie można w zimie zjeżdżać na nartach w pewnych miejscach, startować na paralotni, a można przyjmować tysiące ludzi w parku i biegać po Tatrach. Wiesz o co chodzi???
PS2. Jak tacy wszyscy są wysportowani to już przynajmniej z dwóch powinno rekord Żurka poprawić. Technika, buty, itd itp i co na to frjsbukowe ekstremaliści,hmm
wyczynowiec na emeryturze28.08.2025, 11:40
wy tam poniżej. ale bzdruy piszecie.
owszem sport to zdrowie. dla amatora taki wysiłek to nie było by zdrowe a nawet ocierało by sie o skrajne wycienczenie i potrzebe transportu sokołem i to już nie do szpitala a kostnicy:) czasy sie zmieniły. by wejść na taki poziom nie wystarczy biegac dużo. To jest mądry przemyslany trening taki by własnie nie zagrażał zdrowiu. taki by dał efekt pod postacią wzrostu wytrzymałosci/szybkości i równiez by ten juz osiągniety poziom można było utrzymać latami. to są regularne badania różnych parametrów które wcześniej sygnalizują ze czas na odpoczynek/regeneracje albo wrecz przeciwnie, że czas cisnąć ile się da.
nic nie wiecie. siedzicie z piwem wieczorami przed tv i ogladacie mecze. to jest wasza wiedza na temat sportu.
ciekawe kto predzej bedzie potrzebował opieki zdrowotnej.
jeszcze dodam ze kazdy z uczestników by móc wystartować musiał sie wykazać w innych biegach górskich zdolnością do pokonania takiego dystansu. potrzebne punkty niektórzy zbierają latami. to nie sa biegacze z "łapanki"
wiem bo sam biegłem ten bieg
można na spokojnie kwiatki oglądać.
można też zobaczyć wiecej kwiatków i widoków przemieszczjąc sie szybciej. gdzie w regulaminie tpnu pisze o ograniczeniu predkosci poruszania się?
ochrona przyrody? kilkuset biegaczy jednego dnia vs tysiace dodziennie. faktycznie biegacze zadreptują tatry ;-)
Romantyk27.08.2025, 21:29
Najwyżej, najszybciej, najdalej itd itp. wszędzie już,,ekstremaliści,, nie można już na spokojnie kwiatków w górach pooglądać , Jak to ma się do ochrony przyrody tysiące ludzi na każdym szlaku, wszędzie pseudo ekstremaliśći. Ehh
wyczynowiec amator27.08.2025, 20:59
Sport to zdrowie?Podziwiam tych ludzi,brawo, ale to nie jest naturalne,zdrowe.Jesteście młodzi.Oby Was na starość było stać na prywatną opiekę zdrowotną bo na fundusz musicie długo, bardzo długo żyć żeby doczekać się na wizytę u ,,specjalisty,,.
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl