To przyjemna trasa na popołudnie, wypad po pracy czy poranną aktywność. Można udać się tu na samotną, wyciszającą wycieczkę czy rodzinne rowerowanie z dziećmi. Nie jest całkiem łatwo - trochę podjazdów będzie, w końcu jesteśmy w górach. Ale każdy tu może spróbować swoich sił.
Z Rabki-Zdroju i z powrotem to 29 km, jednak prawdziwa frajda z jazdy zaczyna się w Rabie Wyżnej, gdy wjeżdżamy na teren pałacu Głowińskich, by obok niego wjechać na Drogę do Trzech Kamieni. To historyczny punkt, w którym zbiegają się granice trzech miejscowości: Raby Wyżnej, Bielanki i Bukowiny Osiedla. Niegdyś znajdowała się tu osada gajowego odpowiedzialnego za lasy dworskie, ale z czasem została przeniesiona do Bielanki. Miejsce to było również symbolicznym punktem zbioru pielgrzymów zmierzających na odpust do Raby Wyżnej.Wyruszamy z centrum Rabki, by nowym przejazdem przejechać pod torami i zaraz skręcić w lewo w ulicę Za Rabą. Tu niestety spotyka nas przykra niespodzianka - jeden z właścicieli zagrodził asfaltową drogę niemal w całości. Musimy tu albo przecisnąć się z rowerem podnosząc wysoko kierownicę, by się zmieścić między płotami, albo... czekać, aż sąd rozstrzygnie kto ma rację - właściciel czy gmina. Można też wybrać najprostsze rozwiązanie, czyli bez odbijania pod wiadukt, pojechać ul. Zakopiańską aż do Chabówki i dalej przez Rokiciny Podhalańskie do Raby Wyżnej. Ja się przecisnąłem i pojechałem obok skansenu kolejowego do stadionu w Chabówce, gdzie już trzeba się włączyć do drogi wojewódzkiej. W Rabie
Wyżnej skręcamy na Harkabuz, by zaraz koło urzędu gminy odbić w lewo i za kościołem skręcić w prawo do dawnego pałacu Głowińskich. Mijamy go po lewej stronie, by po kilkuset metrach wjechać na szeroką, szutrową drogę, która powiedzie nas do Trzech Kamieni.
Mamy już na początku turystyczną wiatę, jest też w połowie ławeczka nad malowniczym stawem, a wreszcie u kresu także miejsce na postój czy rozpalenie ogniska.
Powrót tą samą drogą - czeka nas długi, szybki zjazd.
Trasa nie jest oznaczona. Można mieć nadzieję, że z czasem plany i zapewnienia wójtów i burmistrzów doprowadzą do powstania nowych ścieżek rowerowych. Aż się prosi, by zrobić ścieżkę z Rabki, pociągnąć ją dalej w stronę Spytkowic, Jordanowa i połączenia w Suchej Beskidzkiej z powstająca Velo Skawa. Fajnym rozwiązaniem byłoby przedłużenie trasy do Bielanki i dalej poszukać dołączenia do Szlaku Wokół Tatr. A może jeszcze Jabłonka i dołączenie do mającej kiedyś powstać pętli wokół Jeziora Orawskiego?
Józef Figura














