Zaczęli w miejscu, w którym oni świętowali swą zbrodnię. Z okazji "rozwiązania kwestii żydowskiej" z Zakopanego przyjechał ówczesny lider Goralenvolku Wacław Krzeptowski. Była kiełbasa, wódka i śmiech...
83 lata później niemal w tym samym miejscu, obok rabczańskiego amfiteatru rozpoczął się Marsz Pamięci. Blisko sto osób, w tym goście zza granicy, duchowni różnych wyznań i religii, a przede wszystkim ona, która jak przez mgłę pamięta czas zagłady i ukrywania się przed śmiercią - Anna Jankowska - Ciońćka. Była trzyletnią dziewczynką, gdy wojna i holokaust przekreśliły jej dzieciństwo w Rabce. Zaczął się czas ukrywania, strachu, niepewności jutra. Przeżyła. W odróżnieniu od kilkuset rabczańskich Żydów w tym niemal całej rodziny. Tym razem blisko dziewięćdziesięcioletnia kobieta przybyła na miejsce straceń i masowych mogił, by odsłonić tablicę poświęconą dwóm żydowskim rodzinom - Kleinbergów i Pasterów. To jej krewni. Uwiecznieni na fotografiach tak jakby czas się zatrzymał przed wybuchem wojny. Zdjęcia uchwyciły chwile, gdy byli szczęśliwi, pełni planów na przyszłość i marzeń. Tak jak my dzisiaj - na co zwrócił uwagę Maciej Korkuć, szef krakowskiego Instytutu Pamięci Narodowej.Spacer Pamięci odbył się już po raz dziesiąty w rocznicę "Akcji Reinhardt" na Podhalu przeprowadzonej przez niemieckich nazistów. W jej ramach kilkuset rabczańskich Żydów - w tym kobiety i dzieci trafiło do Bełżca, gdzie zostali zamordowani. Mroczne tajemnice historii w tym ponurą kartę Willi Tereska, w której mieściła się Szkoła Policji Bezpieczeństwa i Służby Bezpieczeństwa przypomnieli Narcyz Listkowski, Michał Rapta i Grzegorz Moskal. To ini niezmordowanie przez lata przypominają zapomniane historie, niemal zapomnianych mieszkańców Rabki.
Zobaczcie relację z marszu i posłuchajcie historii, które dziś wydają się nam wręcz niewyobrażalne.
Józef Figura











































Ale mieszanie uczczenia pamięci ofiar II wojny światowej z dzisiejszą polityką nie jest oznaką odwagi ani bohaterstwa. To jest nadużycie - wykorzystanie pamięci ofiar i ich cierpienia do własnych celów. W ten sposób nie oddaje się głosu skrzywdzonym, lecz zabiera im prawo do ciszy i szacunku.
W Biblii Mojżesz, gdy uderzył Egipcjanina gnębiącego Hebrajczyków, usłyszał pytanie: ?Kto ustanowił cię sędzią nad nami??. To ważne także dziś. Bo i Ty stałaś się tutaj takim ?sędzią? - bezpodstawnie osądzając zgromadzonych, że modlą się jedynie na pokaz.
Izrael to miliony ludzi - wielu z nich nie zgadza się na to, co dzieje się w Strefie Gazy. Wrzucanie wszystkich do jednego worka i obciążanie ofiar Holocaustu współczesnymi wydarzeniami to niebezpieczny mechanizm propagandy. To dokładnie ten sam mechanizm, którym Hitler usprawiedliwiał swoje zbrodnie, zamieniając ofiary w winnych.
Czas na polityczne wystąpienia można znaleźć gdzie indziej. Tu jest czas pamięci wobec tragedii, która wydarzyła się w tym miejscu.