Zakopiańczyk Andrzej Bargiel wraz z zespołem dotarł do Everest Base Camp. Polski skialpinista kontynuuje aklimatyzację przed próbą wejścia bez tlenu i pierwszym w historii zjazdem na nartach ze szczytu najwyższej góry świata.
Andrzej Bargiel dotarł do Everest Base Camp na wysokości 5364 m n.p.m. To kolejny etap jego wyprawy Everest Ski Challenge, której celem jest pierwsze w historii połączenie wejścia na Mount Everest bez użycia tlenu zjazdu na nartach ze szczytu (8849 m n.p.m.) aż do bazy.Wyprawa rozpoczęła się 20 sierpnia 2025 roku w Warszawie. Zespół po przelocie do Katmandu i przepakowaniu sprzętu udał się do Lukli, skąd rozpoczął aklimatyzacyjny trekking. Stopniowe zdobywanie wysokości miało przygotować organizmy uczestników do dalszych działań w rejonie najwyższej góry świata.Lekarz wyprawy Patrycja Jonetzko wyjaśnia, że Andrzej Bargiel realizuje aklimatyzację w znacznie bardziej intensywny sposób niż reszta ekipy. - "Organizm stymulowany krótkimi, częstymi okresami niedotlenienia uczy się bardzo szybko reagować" - podkreśla. Z kolei fizjoterapeuta Piotr Sadowski dodaje, że codzienna aktywność i długie godziny treningów w Zakopanem sprawiają, że adaptacja Bargiela przebiega wyjątkowo sprawnie.
W najbliższych dniach zespół planuje dalszą aklimatyzację w bazie. Decyzje o wyjściach w wyższe partie gór będą podejmowane w zależności od warunków pogodowych.
Projekt Everest Ski Challenge realizowany jest w ramach autorskiego przedsięwzięcia Hic Sunt Leones. W skład ekipy wchodzą m.in. kierownik wyprawy Tomasz Gaj, lekarz Patrycja Jonetzko, fizjoterapeuta Piotr Sadowski, a także doświadczeni himalaiści i operatorzy filmowi.
Materiały prasowe, oprac. r/




