Mieszkańcy czekają szczególnie na otwarcie punktu przyjmowania ścieków z beczkowozów.
Wiąże się to z koniecznością dokumentowania przez mieszkańców faktu wywozu ścieków z szamba i przechowywania ich na wypadek kontroli. To ma ukrócić procedurę nielegalnych zrzutów ścieków czy budowy nieszczelnych zbiorników. Wciąż jednak nie zakończyła się rozbudowa instalacji.
- Wykonawca nabrał pewnych opóźnień, podejrzewam może dwa miesiące, ale do końca roku musi zakończyć prace. Liczyliśmy, że uda się przyjmować ścieki w wakacje. Nie chcemy ryzykować sytuacji, gdy mieszkańcy będą dowozić złej jakości ścieki do starych reaktorów, a nowe nie będą gotowe. Chcemy najpierw uruchomić nowe reaktory. My jesteśmy gotowi na to od czerwca. Na pewno ruszymy, ale ze względów technologicznych i wykonawczych sprawa się przesunęła - wyjaśnia Bartosz Leksander, wójt Spytkowic dodając przy tym, że jeśli wykonawca nie wywiąże się z terminów będą naliczane kary umowne.
fi/


