Na Alert podhale24 otrzymaliśmy zdjęcie zagrodzonego fragmentu drogi w Klikuszowej. - Czyżby próba wytyczenia nowej trasy narciarskiej w kierunku Polany Łapsowej? - dopytuje czytelnik, który przysłał zdjęcie.
Przed tygodniem opisywaliśmy konflikt, do którego doszło na trasie narciarstwa biegowego na Turbacz. Czytaj: Zawęzili trasę biegową na Turbacz. Czy to koniec atrakcji przyciągającej narciarzy z całej Polski?Teraz podobna sprawa pojawia się w Klikuszowej, nieopodal Centrum Narciarstwa Biegowego. Tyle, że tym razem z biegówkami konflikt nie ma to nic wspólnego. Jak widać na fotografii - ktoś ogrodził taśmą kilkumetrowy fragment drogi, która przechodzi przez prywatną działkę.
Krzysztof Łapsa, zastępca wójta gminy Nowy Targ przekonuje, że to jeden z wielu przypadków w gminie, ale i na całym Podhalu, gdzie droga ewidencyjna na mapie nie pokrywa się z tym, co jest w rzeczywistości użytkowane.
- Były już rozmowy, na okazaniu zaprosiliśmy zainteresowanych do spotkania i wyjaśnienia. Podobnych kawałków jest tu więcej i nigdy nie było z tym problemów. Niestety okazuje się, że zamiast rozmów mamy dziś taśmę - zauważa zastępca wójta.
Jak zaznacza, sprawa może też wynikać stąd, że sołtys w ramach swoich działań uporządkowała część gminnej drogi w tym terenie. Droga, której fragment został ogrodzony wiedzie wzdłuż czarnego szlaku na Łapsową Polanę. Nie jest to trasa narciarska, jak w przypadku Obidowej.
fi/





Jak wyżej wszystko wyjaśniam
Gmina nie informując mnie zamiast iść droga która jest we władaniu gminy to skręciła na mój prywatny grunt wogóle nas o tym nie informując
Bezprawnie i samowola budowlana