NOWY TARG. Miejscy rajcowie wracają do pracy po wakacyjnej przerwie. Agenda XXIII Sesji nie zawiera co prawda jakiś bulwersujących na co dzień tematów, ale jeden z nich jest szczególnie ważny dla środowiska sportowego.
Uchwała Rady Miasta nr IX/66/2011 z dnia 25 lipca 2011 roku określiła szczegółowe zasady, tryb przyznawania oraz wysokość stypendiów dla sportowców reprezentujących nasze miasto. Stało się to w rok po ostatnim, 19-tym tytule hokejowego mistrza Polski przez KS Podhale, wywalczonym po dziesięciu latach pod skrzydłami firmy Wojas. Od tego czasu minęło 14 lat, a na sportowej mapie Nowego Targu i okolic zaszły zmiany, które wymagają pilnej, ale i gruntownej korekcji. Na ligowych wyżynach pojawiły się drużyny, które sięgają po coraz wyższe cele; mowa to o piłkarzach i unihokeistkach z NKP, są jeszcze pingpongiści i motocykliści pod szyldem "Gorce". Odradza się hokejowe męsko/damskie "Podhale", które potrzebuje sensownej pomocy, a nie spontanicznych kroplówek; są też osiągnięcia jeszcze w innych dyscyplinach na szczeblu centralnym, które pominąłem.
Mówi się o procedowaniu projektu nowelizującego uchwałę, który powstał przed kilkunastu dniami na połączonych komisjach sportu i budżetu. W swym zamyśle jest to dobry w założeniu projekt, sprecyzowany za magistrackim biurkiem Arkadiusza Szymczyka, jednak w kuluarach słychać o próbie majstrowania za prezydialnym stołem. Nie wnikając, ile w tym prawdy, stwierdzić należy, że jest to sprawa wymagająca wnikliwego pochylenia się nad wszystkimi kryteriami stypendiów sportowych, na miarę aktualnych potrzeb i bez wątpienia możliwości.
Pośpiech, wynikający z konieczności włączenia prądu w hokejowej szatni MMKS jest uzasadniony, ale potrzebna jest spokojna i merytoryczna analiza stypendialnych uwarunkowań. Niezbędna wydaje się tu być konsultacja z wiarygodnymi klubowymi działaczami, szkołami mistrzostwa sportowego czy trenerami sportowych akademii. Warto by też sięgnąć po pomocną dłoń starosty, bo sportowe Podhale to nie tylko Nowy Targ. W miejskich klubach jest wiele młodych, utalentowanych sportowców z okolicznych wiosek, toteż zawężanie kryteriów do zawodników li tylko z Nowego Targu wymaga przemyślenia, tak jak wiek, uprawniający do podejmowania stypendium. Być może granica 26 lat jest nieco zawyżona, ale kategoria U-23 jest powszechnie stosowana w wielu dyscyplinach sportowych, a takie kryterium dałoby niesamowity bodziec hokejowej i piłkarskiej młodzieży Podhala, nie tylko klubu o tej nazwie.
Chciałbym wierzyć też, że sport w Nowym Targu osiągnie rangę, należną mu na przestrzeni wieloletniej tradycji za sprawą ludzi, którzy nieraz tworzyli ją za uścisk dłoni. Nie oczekuję, że po podjęciu dobrej uchwały miejscy rajcowie padną sobie w objęcia; wystarczy, że uścisną sobie dłonie...
Jacek Sowa



Pierwsze rozliczenia, wyroki, zwroty i zadoscuczynia....
Później może.....