09.09.2025, 11:20 | czytano: 2130

Do czego służy traktor, czyli budżetowe dyskusje radnych z ziemniakami w tle

Radni w Czarnym Dunajcu obradują. Zdj. archiwum
Zmiany w budżecie to typowy punkt niemal każdej sesji w samorządach. Czasem z całej listy punktów radni wyłuskują konkretne zadania, na temat których chcą dowiedzieć się więcej.
I to także normalna praktyka. Nie inaczej było podczas ubiegłotygodniowej nadzwyczajnej sesji w Czarnym Dunajcu. Choć w tym przypadku pytania i odpowiedzi były zaskakujące.
Jedna ze zmian było przeznaczenie ponad 300 tys. zł na zakup ciągnika dla sołectwa w Piekielniku. To inicjatywa sołtysa jak i miejscowych radnych. Maszyna ma, jak wyjaśniał burmistrz Marcin Ratułowski, służyć do odśnieżania dróg, ale w przypadku, gdy opady będą zbyt intensywne, by w porę mógł sobie poradzić - ciągnik będzie wspierany przez firmę obsługująca gminę. Jednak maszyna ma przede wszystkim przynieść oszczędności i usprawnić działania. Na ile spełni oczekiwania?

- Będziemy mogli sobie na to odpowiedzieć po roku. Nie było żadnego biznesplanu, odbyliśmy męską rozmowę z pomysłodawcami i przekonali mnie do tego - tłumaczy burmistrz.

- Taka męska rozmowa to trochę za mało jak na wydatek to ponad 300 tys. zł środków budżetowych - skwitował Czesław Wajda, przewodniczący rady.

Sebastian Chowaniec, który był jednym z inicjatorów zakupu zdziwił się padającymi pytaniami o to do czego będzie wykorzystywana maszyna w Piekielniku.

- Od kiedy staliśmy się miastem zapomnieliśmy do czego służy traktor: służy do roboty - zauważył z ironią w głosie. - Poza tym będzie wykorzystywany w okresie letnim, będzie wspierał w pracach koparko - ładowarkę. W razie potrzeby będzie służył także w innych miejscach gminy, w sytuacjach kryzysowych. Docelowo myślimy, by była też do niego wykaszarka. Jest dużo dróg gminnych, terenów budowlanych, dziesiątki kilometrów do utrzymania. Taki traktor się doskonale sprawdzi - tłumaczył radny.

- Rozumiem, że macie w planie jeszcze zakup przyczepy - dopytywał Czesław Wajda.
- Tak, i sadzaki do ziemniaków - wypalił Chowaniec.

- W sprawie ciągnika - to nasza inicjatywa, by iść do przodu. To ja ogarnę - uspokajał wszystkich Paweł Dziubek.

Ostatecznie wszystkie zaproponowane zmiany budżetowe zostały przyjęte jednogłośnie. Między innymi radni zdecydowali o przeznaczeniu pół miliona złotych na tworzenie parku uzdrowiskowego oraz przesunęli milion ze środków na kanalizację północnych części gminy do samego Czarnego Dunajca. Ma to związek z tym, że środków nie udałoby się wykorzystać przed końcem roku. Jednak pieniądze mają wrócić na ten cel w przyszłym roku.

fi/
Może Cię zainteresować
zobacz także
komentarze
Obywatel10.09.2025, 14:53
Zaskakujące jest, że 300 tys na sprzęt, który będzie pracował jest oburzeniem, a 700 tys na lekcje religii nie?
Polak09.09.2025, 15:17
Jaka gmina taki gospodarz...
Kanclerz09.09.2025, 11:44
Gminy kupują traktory, biznesmeni którzy odśnieżają dla korzyści finansowych Unimogi. Traktor jest dobry w pole a nie do ośnieżania asfaltu.
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl