Wszystko po tym jak przed tygodniem radni w Czarnym Dunajcu nie pozwolili na wprowadzenie projektu uchwały intencyjnej o powołaniu spółdzielni energetycznej do porządku obrad.
Chodzi o powołanie rozwiązanie mające przynieść oszczędności dla budżetu gminy. I choć przed tygodniem wydawało się, że to tylko uchwała intencyjna, którą po dyskusji można przyjąć bądź odrzucić, radni zdecydowali, że tego punktu nie będzie w porządku obrad.- Bo jeśli trzeba będzie powołać spółdzielnię, to ktoś będzie musiał być prezesem, będzie zarząd, rada nadzorcza... Kto obsadzi stanowiska? - tłumaczył się z głosowania już po sesji radny Sebastian Chowaniec.
Sama dyskusja, której przysłuchiwał się niedopuszczony do głosu zaproszony ekspert wzbudziła wiele emocji o czym pisaliśmy tutaj: - Możecie być zadowoleni, bo pokazaliście mi środkowy palec - wypalił w stronę radnych opozycji burmistrz Czarnego Dunajca
Ostatecznie po zakończeniu obrad radni pozostali na sali by w ramach zwołanego naprędce posiedzenia komisji wysłuchać eksperta i zadać mu pytania. Jaki będzie efekt spotkania dowiemy się już dzisiaj. Na godz. 13. zaplanowana jest kolejna, nadzwyczajna sesja, podczas której radni mają głosować nad powołaniem spółdzielni.
fi/


