Temat pełnego dobudówek obiektu zajmującego także chodnik wrócił podczas niedawnego posiedzenia komisji uzdrowiskowej.
- Właściciel robi co mu się podoba. Są śmieci, zgniłe warzywa, tylko patrzeć, jak szczury będą się mnożyć. Mieszkańcy i turyści idąc do Rabkolandu widzą obraz tego dziadostwa - irytuje się radna Ewa Dyrda.Burmistrz Leszek Świder przekonuje, że już w 2022 roku wystąpił o rozbiórkę samowoli. Właściciel się odwoływał, a sprawa dotarła aż do Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Warszawie. - Tam odbyły się dwie rozprawy a inspektor podtrzymał decyzję rozbiórkową. Jak dokumenty wrócą do Nowego Targu to tutejszy inspektor podejmie decyzję odnośnie wyegzekwowania tej decyzji. PINB powinien ukarać właściciela i doprowadzić do rozbiórki. Ze swojej strony cały czas naliczamy też opłaty za zajęcie 61 metrów pasa drogowego - podkreśla burmistrz.
- A ile mandatów nałożyła tam straż miejska? Przecież to trwa od dwóch lat, jeśli nie więcej. I jeszcze blokowanie przejazdu. Powinien być za każdym razem mandat! A tam, czy sobota, czy niedziela, handel trwa przez cały tydzień - dodaje Ewa Dyrda.
Radny Paweł Rogowiec zwrócił też uwagę na niedotrzymanie przepisów pożarowych.
- Przecież w razie pożaru, kto jest w środku pogubi się w tym labiryncie korytarzy. Boczne drzwi są pozamykane, trzeba przez cały sklep przejść - zauważył.
Pytana przez nas Gabriela Przystał, Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Nowym Targu potwierdza, że dokumentacja z Warszawy jeszcze nie wróciła, dopiero po jej otrzymaniu podjęte będą dalsze decyzje w sprawie sklepu.
fi/










