W środę, w 86. rocznicę napaści ZSRR na Polskę, na nowotarskim cmentarzu uczczono pamięć zesłańców, żołnierzy, pomordowanych - wszystkich, którzy oddali życie w imię Ojczyzny. Patetycznie wybrzmiał Apel Poległych, odśpiewano też "Rotę" i "Marsz Sybiraków".
Upamiętnienie zesłanych na Sybir i wydarzeń z 17 września 1939 r. rozpoczęto od Mszy Świętej w Kościele św. Anny. Wzięli w niej udział posłanka, samorządowcy, działacze społeczni i ponad 20. pocztów sztandarowych. Liturgię swym śpiewem wzbogacił chór Gorce. Po Mszy zebrani wraz z pocztami sztandarowymi udali się pod Pomnik Katyński. To tam, w atmosferze półmroku, oddano hołd znanym i nieznanym z nazwiska - tym, którzy konali w srogiej głębi Syberii, ale też osobom, które w ostatnich stuleciach ginęły za miłość do Niepodległej. Lekcja historii
Po odśpiewaniu hymnu państwowego wybrzmiały przemowy wicestarosty powiatu nowotarskiego - Roberta Furcy i posłanek Anny Paluch oraz Weroniki Smarduch. Przemawiający kierowali słowa szczególnie do obecnych na uroczystości ludzi młodych, prosząc o nieprzerwaną pamięć o wydarzeniach z września 1939 r. i innych datach ważnych dla narodu.
Głos zabrał również Piotr Wójciak, radny powiatu nowotarskiego. Przypomniał młodzieży o pokoleniu urodzonym w latach 20. XX w., których przyszłość pokrzyżowała II wojna światowa. Odczytał też list od posłanki Weroniki Smarduch.
- Pamiętajcie, że te wszystkie uroczystości, to upamiętnienie jest również o Pokoleniu Kolumbów, o pokoleniu ludzi, którzy byli w naszym wieku, nieco młodsi, nieco starsi, którzy urodzili się w wolnej Polsce, przed którymi, tak jak przed nami, było całe życie, marzenia. Wszystko runęło, oni poświęcili swoje życie dla wolnej Polski. To jest taki czas, abyśmy my młodzi docenili to, że dziś mamy zaszczyt żyć w wolnej Polsce, rozwijać się tak, jak sobie tego życzymy i myśleć, mówić po Polsku - mówił radny Piotr Wójciak.
"A myśmy szli i szli, niepokonani!"
Po przemówieniach wybrzmiał Apel Poległych. Potem samorządowcy, posłanka, przedstawiciele służb mundurowych oraz reprezentanci lokalnych organizacji złożyli u stóp Pomnika Katyńskiego wiązanki i znicze. Wcześniej wybrzmiały słowa "Roty", a obchody Dnia Sybiraka zwieńczył hymn zesłańców - "Marsz Sybiraków".
ip/























































Ponoć nie było na to pieniędzy. Dla milionów rzekomych uchodźców z Ukrainy pieniądze są. Tej hańby jakoś "przedstawiciele" narodu nie zauważają. "Paplać" przed pomnikiem starają się wszyscy.
Powiedzcie mi, która wieś rosyjska "mordowała" Polaków w Katyniu, czy narzędzia zbrodni poświęcał im któryś z prawosławnych tam popów?
Dzisiaj wygląda na to, że kolejne pokolenie "Kolumbów" ma iść na bezsensowną śmierć.