18 października na Podhalu pojawi się szybki skład Pendolino, który połączy Zakopane ze stolicą. Czas podróży z Warszawy wyniesie zaledwie 4 godziny i 34 minuty. To pierwsze takie regularne połączenie, choć maszyna gościła już pod Tatrami w 2017 roku - wtedy jednak bez pasażerów.
Pendolino pierwszy raz dotarło do Zakopanego w marcu 2017 roku. Była to jazda techniczna - maszyniści testowali stan torów i sprawdzali, czy Podhale nadaje się na szybkie połączenia kolejowe. Teraz historia zatoczy koło, ale tym razem skład przywiezie pasażerów.18 października wyruszy specjalny kurs z Warszawy, który będzie zapowiedzią stałego połączenia. Pociąg odjedzie ze stolicy o 7:29 ze stacji Warszawa Wschodnia, następnie o 7:40 zatrzyma się na Warszawie Centralnej, a o 7:45 na Warszawie Zachodniej. W Krakowie Głównym pojawi się o 10:12 i po krótkiej przerwie o 10:15 ruszy dalej w stronę Podhala. Na stacji w Nowym Targu zatrzyma się o 11:58, a do Zakopanego dotrze o 12:14.W drogę powrotną Pendolino ruszy o 15:50 ze stacji Zakopane. W Krakowie zatrzyma się o 17:52, by w Warszawie zameldować się wieczorem (20:20 - Warszawa Centralna)
Jak informuje PKP Intercity, to dopiero początek zmian. Od grudnia 2025 roku Pendolino pojedzie na pełnej trasie z Gdyni do Zakopanego. Według rozkładu opublikowanego na Portalu Pasażera skład wyruszy z Gdyni Głównej o 11:31, a w Zakopanem zamelduje się o 18:59. Podróż powrotna rozpocznie się o godz. 9:00 i zakończy w Gdyni o 16:27. Czas przejazdu wyniesie około 7,5 godziny.
- Pendolino na Podhalu to przełom. To szybka, wygodna i ekologiczna alternatywa dla zakorkowanej zakopianki - mówi posłanka Weronika Smarduch, podkreślając, że rozwój kolei to nie tylko kwestia komfortu podróży, ale też ważny element rozwoju regionu.
W galerii poniżej - wspomnienie: Pendolino dotarło pod Tatry. Zdjęcia z 19.03.2017r.
em/r











