Temat powiatowych inwestycji, a właściwie ich niewielkiej ilości zdominował dzisiejszą sesję rady gminy Raba Wyżna. Na uwagi radnych odpowiadał Tomasz Filar, dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg.
Jak sam przyznał, ostatnia duża inwestycja powiatowa w tej gminie to budowa mostu w Podsarniu w ubiegłym roku, która kosztowała 5,6 mln zł. Tymczasem w gestii powiatu są trzy drogi na terenie tej niewielkiej gminy. To 38 km na ogólne 345 km dróg powiatowych, co daje Rabie Wyżnej 4. miejsce pod względem ilości dróg należących do starostwa. Od 2017 roku powiat zrealizował na terenie gminy remonty za 40 mln zł, przy dużym dofinansowaniu ze źródeł zewnętrznych (25 mln). Ale to już historia. Tymczasem są zadania oczekujące na zrealizowanie.
Bukowina i Harkabuz
Tu dyrektor wymienia dokończenie chodnika w Bukowinie Osiedle - od początku miejscowości dołączenie do istniejącego chodnika. Jest już decyzja na realizację, Kolejnym odcinkiem jest 90 metrów chodnika w Harkabuzie - tu już jest pozwolenie na budowę.
Najdłuższym odcinkiem i będącym najdalej w realizacji jest odcinek drogi w Podsarniu.
- Było okazanie w terenie granic ZRiD, mieszkańcy wnieśli wiele zastrzeżeń, wiele słusznych, wnieśliśmy więc o zawężenie pasa drogowego, bo projektant chyba w przypływie emocji zajął więcej terenu niż powinien - przyznaje dyrektor PZD.
Skawa ma pod górkę
W Skawie wciąż pozostaje do zrealizowania bardzo krótki odcinek koło składu budowlanego, ale bardzo niebezpieczny. Jego wartość to aż 2 mln zł za jedynie kilkanaście metrów chodnika, bo konieczne jest wybudowanie muru oporowego. Niestety, bez zewnętrznego dofinansowania inwestycja będzie trudna do zrealizowania.
- A co stoi na przeszkodzie, by zrobić ten chodnik po drugiej stronie, by nie trzeba było robić muru oporowego i zmniejszyć koszty? - dopytywał radny Zbigniew Marszałek.
A co z dofinansowaniem?
Sylwia Palarczyk dopytywała, dlaczego inne gminy otrzymują dofinansowanie do powiatowych inwestycji, a Raba Wyżna nie ma takich środków. - Czy był składany jakiś wniosek? - dociekała radna.
Dyrektor przyznaje, że nie. - Konkursy na środki zewnętrzne jak rządowy fundusz drogowy są raz do roku, powiat może złożyć tam 3 wnioski, a gmina 2. Do każdego konkursu są kryteria i punkty rankingowe. Brany był pod uwagę Harkabuz, ale nie gwarantowałby miejsca nawet na liście rezerwowej. Być może postaramy się w przyszłym roku. Dlatego etapowanie jest tam wskazane, by nie robić tego w całości. Środki europejskie niestety idą głównie na drogi wyższej kategorii. Jeśli chodzi o powiatowe to można jedynie wykorzystać je na ścieżki rowerowe - zauważył dyrektor PZD.
A jeśli chodzi o współfinansowanie inwestycji to zasada jest zwykle taka, że gmina i powiat finansują je po połowie.
fi/



