W sprawie przywrócenia przejścia przy kościółku w Chabówce będzie interweniować też wójt Raby Wyżnej. A drogowcy "mają świadomość, ale nie mają środków".
Jego likwidacja przez Generalną Dyrekcje Dróg Krajowych i Autostrad wzbudziła wiele protestów. Dwa kilometry dalej do domu
Jak zauważył Grzegorz Żądło, przewodniczący Rady Gminy Raba Wyżna, ucierpieli także mieszkańcy Rokicin Podhalańskich.
- Wiele osób wysiadało tam z busów jadąc od strony Nowego Targu i przechodziło w kierunku Rokicin. Teraz nie mogą przejść na drugą stronę - trzeba cofnąć się i nadłożyć dwa kilometry. Innego przejścia nie ma, a mieszkańcy się martwią. Prosimy o poparcie wniosku burmistrza Rabki i zwrócenie się do GDDKiA z żądaniem rozwiązania problemu - zaapelował podczas dzisiejszej sesji rady gminy.
Radny Tadeusz Chlebek zaproponował przyjęcie apelu rady w tej kwestii. Póki co jednak wójt Tomasz Rajca zapowiedział wystąpienie do GDDKiA ze stosownym pismem. Podkreślił przy tym, że żadnych konsultacji ani informacji w sprawie planowanej likwidacji przejścia ze strony drogowców nie było.
Może ktoś zginie, ale zgodnie z przepisami
Burmistrz Rabki Leszek Świder rozmawiał niedawno na ten temat z wiceministrem Stanisławem Bukowcem z Ministerstwa Infrastruktury. Ten powiedział, że "zna temat", bo interweniowali w tej sprawie posłowie i każe na nowo przeanalizować sprawę. Podczas ubiegłotygodniowego posiedzenia rabczańskiej komisji uzdrowiskowej przyznał, że rozmawiał też z Maciejem Ostrowskim, dyrektorem krakowskiego oddziału GDDKiA. Przyznał, że "ma świadomość oczekiwań, ale nie ma środków".
- Proponowałem, by w planie na przyszły rok postarali się zabezpieczyć te środki. Niestety, na dziś jak nie będzie tego przejścia - to się może jeszcze gorzej skończyć niż było. Może być sytuacja taka, że ktoś będzie przechodzić i zginie, ale zginie zgodnie z przepisami, bo przejścia nie było... - przyznał burmistrz Rabki podczas posiedzenia komisji uzdrowiskowej.
Bez efektu
Burmistrz dodał, że sam widział, jak ludzie przechodzili rzez bariery odgradzające pasy zakopianki.
- Korespondencję z nimi prowadzę od 2023 roku. Ten odcinek zakopianki od wiaduktu w Chabówce do kościółka nie spełnia żadnych norm, nie spełnia warunków! To droga z 2001 roku, kiedy były zupełnie inne parametry - dodał burmistrz Rabki.
Przypomnijmy, że rabczańscy radni przyjęli już rezolucje w sprawi przywrócenie przejścia dla pieszych. Więcej pisaliśmy tutaj:
" Niech te zwierzęta sobie wędrują, ale żeby chociaż w jednym miejscu było przejście dla ludzi!"
fi/
















