19.09.2025, 19:49 | czytano: 2107

Narty, pontony i nie tylko - cmentarna górka ma być pełna atrakcji

Górka za rabczańskim cmentarzem ma się zmienić w stok narciarsko - pontonowy. Zdj. Józef Figura
Póki co brukowana promenada oraz asfaltowa ścieżka rowerowa kończą się niemal w połowie swego biegu - przy schodkach wiodących do szpitala kardiologicznego w Rabce-Zdroju i pobliski cmentarz. Ale to ma się zmienić.
Na razie poruszając się aleją im. Antoniego Rapacza płynnie przechodzimy w zarośnięta krzakami gruntowa drogę. Można sobie przypomnieć, jak wyglądał brzeg Poniczanki zanim kilka lat temu wybudowano bulwary. Po deszczach ciężko przeskoczyć przez liczne kałuże.
Jednak wszystko ma się zmienić i to już od przyszłego roku. Jak przekonuje burmistrz Leszek Świder, w 2026 roku rusza inwestycja, na która uzdrowisko pozyskało zewnętrzne środki.

Zgodnie z planami nie chodzi jedynie o bruk i asfalt, choć te mają doprowadzić bulwary najpierw do ul. Zakopiańskiej, a potem do Rynku.

Wiele ma się zmienić także nad Ponicznaką na wzgórzu przed cmentarzem. Tam na zakupionym przez miasto jednym hektarze terenu ma powstać strefa aktywności - krótki wyciąg taśmowy do wysokości muru przy cmentarzu - tor saneczkowy i do jazdy na nartach dla dzieci, a także tory do zjazdu na pontonach. Wszystko na nawierzchni igielitowej, by atrakcja była dostępna przez cały rok.
fi/
Może Cię zainteresować
komentarze
Taki tam21.09.2025, 22:24
Dziurawe i zapadnięte drogi, nawierzchnie wielu... zniszczone/wyjeżdżone przy remoncie PKP, brak kanalizacji w wielu centralnych miejscach /XXI wiek/, upadające stare zabytkowe budynki /zwłaszcza drewniane/, zniszczony drobny handel zwłaszcza przy Poniatowskiego, stare zagrażające drzewa, koryta rzek zniszczone, mostków nadal brak od czasu powodzi... i można tak dalej i jeszcze więcej..., ale za to powstają wielkie sklepy /obce/, miasto zalewa się betonem, zagęszcza się centralne tereny miasta przez nowe kolejne kolosy i robi się to, czego tak na serio teraz nie potrzeba /jeszcze zabudowa deptaku jakimś spacerniakiem, bo w nim i pod nim będzie świeże klimatyczne powietrze podobnie jak wydobywajace się z ubikacji byłego budynku dworca. Śmiechu warte i żal tego urokliwego /kiedyś/ miasteczka/uzdrowiska.
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl