W centrum Zakopanego trwa przygotowywanie scenografii rodem z filmu katastroficznego - na wiadukcie przy ul. Powstańców Śląskich ustawiono wraki samochodów, a także przewrócony na bok autobus. To nie efekt wypadku, lecz przygotowania do wielkich ćwiczeń ratunkowych. W ich trakcie z ruchu wyłączono fragment jednej z ulic miasta.
Autobus na bokuMieszkańcy i turyści przecierają oczy ze zdumienia. Na wiadukcie w części gdzie znajduje się deptak pojawiły się rozbite samochody, a centralny punkt "scenografii" stanowi przewrócony autobus. Służby ratunkowe odtworzyły wypadek masowy, by przećwiczyć jeden z najtrudniejszych scenariuszy - udzielenie pomocy wielu poszkodowanym jednocześnie.Dla potrzeb akcji czasowo zamknięto część ulicy Powstańców Śląskich. Ograniczenia obejmują jezdnię, wzdłuż której znajdują się miejsca parkingowe, co powoduje utrudnienia dla kierowców.
Lekcja z tragedii sprzed lat
To największe przedsięwzięcie tego typu od 2019 roku, kiedy burza na Giewoncie zebrała tragiczne żniwo - życie straciło wtedy pięć osób, a ok.150 zostało rannych. Tamten dzień na zawsze zmienił podejście lokalnych służb do współpracy i koordynacji działań. Dzisiejsze ćwiczenia są bezpośrednią odpowiedzią na te doświadczenia i mają sprawdzić, jak wygląda gotowość na podobne zagrożenia.
W czasie działań na miejscu obecne będą wszystkie formacje ratownicze: straż pożarna, policja i ratownictwo medyczne. Dla przypadkowych przechodniów widok karetek, wozów bojowych czy pozorantów z ranami może być mylący. Dlatego organizatorzy apelują o rozwagę - to tylko ćwiczenia. Wzywają też, aby nie zgłaszać ich na numery alarmowe, bo w tym samym czasie inni mogą naprawdę potrzebować pomocy.
em/r








