25.09.2025, 16:00 | czytano: 4573

Autobus przewrócony na wiadukcie i trzydziestu poszkodowanych - na szczęście to tylko scenariusz ćwiczeń (zdjęcia)

fot. Marcin Szkodziński
Na wiadukcie w Zakopanem rozegrał się dramatyczny scenariusz - autobus zderzył się z dwoma samochodami osobowymi, a liczba poszkodowanych sięgnęła trzydziestu osób. Na szczęście to tylko ćwiczenia, w których udział bierze kilkaset osób i wszystkie służby ratunkowe.
W centrum ćwiczeń znalazła się symulacja wypadku masowego. Na wiadukcie przewrócony autobus, obok niego dwa rozbite samochody. Ratownicy w pierwszej kolejności muszą dostać się do osób uwięzionych w pojeździe.
- Pierwszy epizod zakłada zderzenie dwóch samochodów osobowych i autobusu na wiadukcie w Zakopanem. Mamy w sumie 30 osób poszkodowanych. W pierwszej kolejności musimy ewakuować osoby, które zostały uwięzione w tym autobusie - tłumaczy mł. bryg. Andrzej Król-Łęgowski, oficer prasowy Komendy Powiatowej PSP w Zakopanem.

Segregacja rannych i szpital polowy

Po ewakuacji pasażerów rozpoczyna się segregacja poszkodowanych. To moment, w którym ratownicy decydują, kto wymaga natychmiastowej pomocy, a kto może zaczekać. - Następnie ranni są transportowani do szpitala polowego przygotowanego w pobliżu - informuje oficer prasowy

Kilkadziesiąt jednostek i różne służby

W manewrach bierze udział 34 jednostki sprzętowe. Obok strażaków obecni są ratownicy medyczni, policjanci, straż graniczna, a także specjalistyczny pluton ratownictwa medycznego z Krakowa. - Czasy są trudne, dlatego staramy się być w ciągłej gotowości i sprawdzać ludzi oraz sprzęt - zaznacza Król-Łęgowski.

Scenariusz nie ogranicza się do manekinów i sprzętu. W rolę rannych wcielili się młodzi ludzie, którzy jako pozoranci dodają realizmu całej akcji.
- Zaangażowaliśmy w te ćwiczenia również młodzież - pozorantów, aby ratownicy mogli bardziej realnie przećwiczyć aspekty medyczne. Praca nie z manekinami, a żywymi osobami pozwala ratownikom na wyćwiczenie elementów i nabranie większego doświadczenia" - podkreśla strażak.

Gotowość na realne zagrożenia

Ćwiczenia są prowadzone co roku, a ich scenariusze zmieniają się tak, aby ratownicy mogli sprawdzać różne elementy swojej pracy. Tegoroczny nacisk położono na ratownictwo medyczne i współpracę wielu służb przy zdarzeniu masowym. - Co roku staramy się, aby scenariusz obejmował inspekty. W tym roku skupiamy się na ratownictwie medycznym i udzielaniu pomocy w wypadku masowym - mówi Król-Łęgowski.

em/r
Może Cię zainteresować
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl